czwartek, 7 czerwca 2012

Ulubieńcy maja

Cześć Dziewczyny :) Zdjęcie ulubieńców maja schowało się gdzieś na moim pulpicie i zupełnie o nim zapomniałam ;) Jednak uważam, że lepiej przybyć z tym postem później niż wcale ;) Wiele się nie pozmieniało, jednak i tak pokażę Wam po co najchętniej sięgałam w minionym miesiącu :)

  • balsam brązujący Ziaja Sopot- balsam ten przeleżał grzecznie całą zimę i wraz z pierwszymi upałami znów poszedł w ruch. Sprawdza się u mnie najlepiej z wszystkich produktów tego typu, a stosowałam już wiele (przede mną jeszcze ten z Lirene, o nim również słyszałam wiele dobrego). Używam go tylko na nogi, mieszam pół na pół z balsamem nawilżającym i nigdy nie miałam po nim smug :)
  • eyeliner Sephora- w tym miesiącu nie chciało mi się zbytnio malować oczu ;) Całą sprawę załatwiał więc tusz do rzęs i właśnie ten eyeliner. Bardzo go lubię ;)
  • jeżynowy balsam do ciała The Body Shop- świetny balsam, który obłędnie pachnie. Używałam go w czasie upałów, ponieważ ekspresowo się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. 
  • błyszczyk Vipera Sweet&Wet 9- genialny błyszczyk. Używam go codziennie, kolor jest idealny dla mnie, dobrze nawilża usta, długo się trzyma, czego chcieć więcej? Tylko więcej błyszczyków tej firmy w moim błyszczykowym koszyczku :)
  • pomadka Bell 161- już po pierwszym użyciu wiedziałam,że to będzie mój ulubieniec :) Potrzymam Was w niepewności jeszcze kilka dni i pokażę jaki to kolor i napiszę o niej nieco więcej ;)
  • lakier Bell French Manicure 03- pokazywałam Wam go ostatnio i przypadł Wam do gustu w takiej samej mierze jak mi :)
  • lakier Wibo o nieznanym numerku- sięgałam po niego za każdym razem jak miałam ochotę na kolor. 
  • lakier Essence Nude Glam 01 Cotton Candy- kolejna miłość od pierwszego użycia :)

wtorek, 5 czerwca 2012

Paletka Accessorize Paradise

Cześć Dziewczyny! Nie wiem jak w Waszych miastach, ale we Wrocławiu pogoda dziś jest wstrętna. Jeszcze nie ma 14, a ja już zdążyłam totalnie przemoknąć i przemarznąć. Prędzej bym powiedziała, że mamy listopad niż czerwiec.... Żeby trochę poprawić sobie humor chcę przedstawić Wam paletkę, którą dostałam od Simply. Jej barwy przypominają tylko i wyłącznie piękne lato :) Spójrzcie same jak prezentuje się paletka od Accessorize z serii Paradise. 


Opakowanie cudne, niesamowicie mi się podoba :)


Tutaj dobrze widać kolory, wszystko jeszcze nietknięte :) Moimi ulubieńcami są dwa środkowe cienie. Piękna biel, która świetnie nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka oraz łuku brwiowego oraz niesamowicie nasycony turkus. Turkus i granat często używam samodzielnie jako kreska na oku. 


Poniższy makijaż zmalowałam nie aby ukazać moje nadprzyrodzone talenty (:D), ale intensywność kolorów. Jak widać nieźle dają po oczach :) Na bazie spokojnie trzymają się cały dzień, choć przyznam szczerze, że aż tak kolorowe makijaże nie goszczą u mnie zbyt często. Co nie zmienia faktu, że bardzo mi się podobają i lubię się tak malować :)

Nawet bluzkę pod kolor cieni ubrałam ;)
Po lewej stronie widzicie wszystkie kosmetyki, których użyłam w tym makijażu. Na dobrą sprawę to mój żelazny podstawowy zestaw plus paletka :)

Wiem, że pewnie większość nie widziała nigdzie kosmetyków Accessorize. Jeśli jednak będziecie miały okazję to polecam spojrzeć w ich stronę :) 

niedziela, 3 czerwca 2012

Bell French Manicure

Cześć Dziewczyny! Jakiś czas temu pytałam się Was o to, jakie lakiery w jasnych, cielistych kolorach mi polecacie. Bell French Manicure w kolorze 03 nie pojawił się wśród Waszych propozycji, ale przykuł moje oko podczas zakupów. Atrakcyjna cena, bo 7zł za 11,5ml też zrobiła swoje ;) Dzięki temu stałam się szczęśliwą posiadaczką lakieru, który pięknie prezentuje się na moich paznokciach i daje dokładnie taki efekt, jakiego szukałam :) Wiem, że takie delikatne lakiery przez wiele osób uważane są za nie warte uwagi, jednak mnie ciągnie w stronę takich barw ;) Dłonie wyglądają wtedy bardzo elegancko i mam wrażenie, że przy moich z natury krótkich i szerokich paznokciach dają śliczny efekt :)


Niestety, zazwyczaj w przypadku jasnych kolorów do pełnego krycia potrzebnych jest więcej warstw. Tutaj mam na paznokciach aż cztery, jednak jestem mile zaskoczona ich trwałością i szybkością wysychania. Na szczęście nie ma problemów ze smużeniem. Pierwsza warstwa daje efekt bezbarwnego lakieru, dwie mleczną poświatę, przy trzech prześwitują końcówki, a cztery dają efekt idealny :) Pomimo konieczności nałożenia aż tylu warstw do uzyskania pożądanego przeze mnie efektu i tak jestem z niego bardzo zadowolona :) Z tej serii podoba mi się jeszcze kolor 012 i z pewnością prędzej czy później stanie się częścią mojej kolekcji ;) 

Nie pytam się nawet, czy podobają Wam się takie kolory, bo podejrzewam, że w większości dostanę odpowiedź przeczącą ;)