czwartek, 12 marca 2015

All Round Catrice czyli tusz, którego jakby nie ma

Kolejny raz przekonałam się na własnej skórze, że w większości przypadków kosmetyki Catrice kompletnie mi nie odpowiadają. Tym razem po raz pierwszy sięgnęłam po tusz do rzęs z ich szafy i jak łatwo domyślić się po tytule wpisu będzie to pierwszy i ostatni raz... All Round to tusz, który daje tak mizerny efekt, że większość może pomyśleć, że zdjęcie mojego oka wrzucam w wersji saute.


Na całe szczęście nie był drogi, bo kosztował około 14zł, ale mimo wszystko znam wiele ciekawszych sposobów na zagospodarowanie tej kwoty ;) Tusz od samego początku sprawiał problemy z nakładaniem, trzeba było się sporo namachać, żeby cokolwiek na rzęsach zobaczyć. Owszem, nie kruszy się, nie rozmazuje, ale z przekąsem powiem, że właściwie to nie ma co się rozmazać...


Szczotka z typu tych, jakich nie lubię. Jednak silikon forever. Efekt jaki widać na poniższym zdjęciu jest fatalny. Teraz wspomagam się odżywką Long4lashes i może zdjęcie zrobione dziś prezentowałoby się odrobinę lepiej, ale nie oszukujmy się, ten tusz jest do bani.


Dziś kolega leci do kosza a ja odpakuję mój nowy nabytek z MaxFactor czyli Masterpiece Transform. No chyba gorzej nie będzie ;)

15 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale teraz wiem, żeby go unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszkę słabo podkreśla rzęsy. P.s masz bardzo ładnie zrobioną brew :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie minimalnie podkreśla rzęsy idealny dla osób które lubią minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób ma ładniejsze rzęsy bez żadnego tuszu :D

      Usuń
  4. U mnie Transform
    dorobił się nazwy kupa z patyczkiem, gorzej nie będzie ale może być równie źle ;-) no ale to u mnie, może Tobie podpasuje, chętnie przeczytam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Transform
    dorobił się nazwy kupa z patyczkiem, gorzej nie będzie ale może być równie źle ;-) no ale to u mnie, może Tobie podpasuje, chętnie przeczytam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, toś mnie pocieszyła :D
      A tak na poważnie, to ma jakąś dziwną szczoteczkę i póki co jest jeszcze bardzo mokry i mocno skleja rzęsy ;/

      Usuń
    2. Podeschnięty nadal strasznie skleja... jest do bani, chyba aż zmontuje z tej okazji recenzję na wizażu ku przestrodze dla takich jak ja co się rzucają kupować wszelkie nowości :-\

      Usuń
    3. Kolejny dzień i musiałam się sporo nagimnastykować z rana, żeby nie zostać z 3 sklejonymi kupkami rzęs :D

      Usuń
  6. ja też nie za bardzo lubię się z tą marką :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ich kredkę do brwi i korektor uwielbiam! :)

      Usuń
  7. Podkradłam kiedyś ten tusz mojej mamie i mocno żałowałam późniejszego zmywania całego oka :) Jest do luftu.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń