poniedziałek, 9 maja 2011

Arcybubel czyli eyeliner w pisaku Oriflame

Wczoraj KiziaMizia napisała post o eyelinerze, który się u niej totalnie nie sprawdził. Zapraszam do jego lektury tutaj. Natchnęła mnie tym samym do napisania recenzji mojego eyelinera. Właściwie nie wiem po co go trzymałam. Tzn, teraz już wiem- po to, żeby napisać Wam, żebyście pod żadnym pozorem go nie kupowały. Chodzi mi o eyeliner w pisaku z Oriflame. Jest to moim zdaniem największy bubel tej firmy i nie wiem jakim cudem został on dopuszczony do sprzedaży. Kosztował około 12zł i choć wiem, że nie jest to majątek, to za tyle samo (a nawet mniej) spokojnie można kupić coś o niebo lepszego.
Spójrzcie na tę głęboką czerń! No po prostu porażka. Chyba zwykłym flamastrem zrobiłabym lepszą kredkę. Z serii Oriflame Beauty mam tusz do rzęs, który sobie bardzo chwalę, więc nie mogę powiedzieć, że wszystko tam jest be. Ale ten eyeliner jak najbardziej. Wiem też, że nie jestem jedyną osobą, która ma z nim taki problem, więc coś musi być na rzeczy. Teraz jak już Was przestrzegłam czuję, że nie jest on mi zupełnie do niczego potrzebny i powędruje on do koszyczka z produktami zużytymi w ramach projektu denko. Niestety nie zużyłam go nawet w 1/10, ale jak mówi przysłowie z pustego i Salomon nie naleje ;) I na koniec moje pytanie, jaki eyeliner polecacie? :)

15 komentarzy:

  1. zdecydowanie polecam zwykły miss sporty w pędzelku. 8 zł a trzyma się naprawdę dłuuuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go i ciężko nim narysować ładna kreskę a o jaskółce już nie wspomnę:/ Jest tępy i szarpie powiekę:( Polecam Wibo- w Rossmannie obecnie na promocji-4,99zł:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Co wy macie z tymi linerami???

    Też polecam Wibo :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ja eyelinerami ogólnie posługiwać się specjalnie nie umiem, ale tak jak pisze Karola - najzwyklejszy liner w pędzelku z MS daje radę. mi już wysechł ale obecnie umyłam pędzelek i używam go do eyelinera w żelu z Essence.

    OdpowiedzUsuń
  5. Eyeliner Wibo :P A poza nim to już tylko w wysoką półkę bym celowała (Bobbi Brown, Estee Lauder), żeby się na 100% nie zawieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurcze kolejny bubel:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna czerń :d hiehie zapraszam u mnie jest rozdanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Karola: dzięki, na pewno go obadam :)

    @ewwwa: Wibo? oo to muszę zobaczyć :D

    @cammie: taka reakcja łańcuchowa- jedna napisze i pozostałe też ;)

    @ada: kolejny głos na tak dla MS- dobrze :)

    @majtkirambo: wibo : miss sporty 2:2 :P

    @Atina: niestety! :(

    OdpowiedzUsuń
  9. z płynnych eyelinerów Wibo rzeczwiście jest godny uwagi :) tani a dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wibo ma dobry eyeliner? tego nie wiedziałam, jak spróbujesz to daj znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tak piszecie o tych eyelinerach z wibo to mi się przypomniało, że kiedyś go miałam! Nawet jak poszukałam w szafce to znalazłam, ale to chyba egzemplarz sprzed kilku dobrych lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. w tym eyelinerze na bokach się cały tusz zbiera. ja używam go bokiem i w ten sposób tworze kreski...ale to cięzkie ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście za taką cenę można kupić przyzwoity lajner, na przykład wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. @pugsilove: wiesz co, ja to nie mam cierpliwości to takich zabaw :P ma być ładna krecha i już :P

    @a.: właśnie odkopałam dziś eyeliner z wibo i jest o niebo lepszy od tego :)

    OdpowiedzUsuń