piątek, 27 stycznia 2012

Czekoladowe delicje

Jeżeli ktoś nie lubi czekolady to dla mnie jest podejrzanym typem ;) Osobiście ją uwielbiam, zarówno do jedzenia, do picia jak i w postaci zapachu. Już którąś zimę z rzędu sięgam po masło Farmony z serii Sweet Secret ciemna czekolada i orzech pistacji. Za opakowanie o pojemności o 225ml zapłacimy około 13zł.

Być może część z Was pamięta, że w okresie wakacyjnym rozpływałam się nad produktami z serii Sweet Secret, ale o zapachu kokosowo-bananowym. Podobnie jak w przypadku lżejszej serii tutaj producent posługuje się niezwykle działającym na wyobraźnię opisem. Przeczytajcie same:

Słodka uczta dla ciała i zmysłów! Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.


Jeśli chodzi o przyjemność używania tego produktu, to oceniam ją na 15/10 punktów. Pierwsze co uderza to bardzo intensywny, piękny zapach czekolady. Wiele osób pisze, że po pewnym czasie ten zapach staje się dla nich nieprzyjemny i męczący. Nic takiego nie zauważyłam, dla mnie jest on równie królewski po koniec opakowania :) Nie ma konsystencji typowego twardego masła, jednak jest dość gęste. Widać na zdjęciu, że wzorek, który zrobiła maszyna pozostał nietknięty aż do odpakowania produktu przeze mnie :) Nie wchłania się od razu, pozostawia lekki film na skórze, jednak ja to akurat lubię :) Żeby dobrze się wchłonął trzeba skórę chwilę pomasować, co akurat tylko dobrze jej zrobi (choć wiem, że leniuchy będą niezadowolone :)). Zapach jest na tyle intensywny, że to w czym śpimy przesiąknie nim na wylot :)


Niestety masełko ma też swoje minusy. Przede wszystkim, jeśli dobrze go nie wetrzemy to pobrudzi nam piżamę czy inne ubrania, które na sobie mamy. Nie ma problemu z ich wypraniem, jednak brązowe plamy na ciuchach nie są obiektem pożądania ;) Niestety z nawilżaniem też nie radzi sobie najlepiej. Nie wiem, czy zmieniono mu formułę, bo z poprzednich zim nie przypominam sobie, żebym miała co do tego jakieś zastrzeżenia, jednak tak jest. Mam niewymagającą skórę i u mnie sprawdza się w sam raz, jednak właścicielki skór suchych będą nim zawiedzione. Być możne lepiej sprawi się w cieplejszym okresie, jednak wtedy zapach mógłby się stać zabójczo duszący. Nie wyobrażam sobie sięgnąć po niego kiedy indziej niż w zimie :) Jeśli chodzi o wydajność to jedno opakowanie starcza mi na około 2 miesiące codziennego smarowania.

A Wy macie jakiś czekoladowo pachnących faworytów? :)

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii, Isopropyl Myristate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Helianthus Annuus Seed Oil, Cyclomethicone, Cera Alba, Parfum, Propylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Pistachia Vera Seed Extract, Acrylates /C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Benzyl Benzoate, Limonene, Benzyl Alcohol, CI 19140, CI 14720, CI 42090.

52 komentarze:

  1. nie skusiłam się na masła, nic straconego :)
    miałam peeling i pachniał obłędnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to fajny, ładnie pachnący gadżet :) i nic w sumie więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, szkoda, że nie nawilża lepiej :(

      Usuń
  3. ja aktualnie używam czekoladowego płynu do kąieli... daje mi odrobinę czekoladowej radości bez kalorii :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda smakowicie ;) nie używałam go jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam próbkę, niestety dla mnie zapach jest za bardzo mdły, nie mogę go znieść na sobie:(
    za to z tej firmy, kokos i banan jest niesamowity:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zapach jest niezwykle intensywny i jak komuś nie podpasuje to produkt nie nada się do użycia :(

      Usuń
  6. Ja mam właśnie ten słodki kokos i banany :) czekoladowego jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodki kokos i banany to moje ulubione masło na lato :)

      Usuń
  7. mam już nie pierwsze opakowanie i uwielbiam to masło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jednak zostane przy kokosowym musie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ma taki sam kolor jak masło kakaowe ZIAJA:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam ziaję kakaową :D
    a tego jeszcze nie próbowałam :D jak zużyję jakiś balsam pędzę po niego do sklepu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie sprawić kakaową Ziaję, ale to dopiero jak moje zapasy stopnieją, a jestem już na dobrej drodze, żeby mieć jedno mazidło do ciała :D

      Usuń
  11. moja siostra miała podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Napiszę to, co zazwyczaj pisze przy recenzjach czekoladowych kosmetyków, których jeszcze nie mam: brzmi przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czekoladowo-kokosowe masło Perfecty również brudzi ubrania :( i nie pachnie czekoladowo-kokosowo, ale kawowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że zapachem kawy to bym też nie pogardziła :)

      Usuń
  14. Ochhh bardzo go lubię!:D Używam namiętnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko się nim miziać i miziać ;)

      Usuń
  15. już na samą myśl robię się głodna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję się skusić, bo ma zero kalorii :)

      Usuń
    2. skoro brak kalori trzeba sie skusic:D

      Usuń
    3. Nie ma co sobie żałować ;)

      Usuń
  16. Na temat czekolady mam takie samo zdanie jak Ty:-)) A to masło mam normalnie ochotę zjeść;D lub polecieć do sklepu i je kupić. Kusisz kochana kusisz:))

    OdpowiedzUsuń
  17. fakt pachnie obłędnie, ale jak dla mnie zbyt słabo nawilża, chociaż dla samego zapachu warto go kupić : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często odkręcam je tylko po to, żeby powąchać ;)

      Usuń
  18. Czekolada i pistacje - świetnie, ale osobno ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekolade lubie, w roznych wariacjach:DDD Na chwile obecna faworytow brak....trzeba to zmienic:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W TBS ma się pojawić nowa czekoladowa seria :D Będzie co próbować ;)

      Usuń
    2. Oj powiem Ci, ze TBS to wogole nie jest moj typ wiec raczej poszukam z innych firm.

      Usuń
    3. Nie miałam jeszcze żadnego masła z TBS, bo skutecznie zniechęca mnie ich cena i to, że mam do ich sklepu zawsze nie po drodze ;) Z innych czekoladowych wariantów, które wypisały tu dziewczyny najbardziej mnie przekonała do siebie kakaowa Ziaja, miałam już dwa masełka od niej i byłam z nich zadowolona, więc przed kolejnym nie będę się bronić ;)

      Usuń
  20. Miałam to masełko ale zapach choć ładny to szybko mi się znudził ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wersja słodki kokos i banany pod koniec swojego żywota doprowadzała mnie do konwulsji swoim zapachem.. Dlatego nie kupię już nic z serii Sweet Secret. Aktualnie mam mus do ciała z serii Tutti Frutti o zapachu mango&brzoskwinia i to zdecydowanie bardziej mi odpowiada :D
    Buźka ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ta intensywność zapachu może człowieka przyprawić o zawrót głowy :D

      Usuń
  22. Widziałam już go u innej blogerki - ciekawy . :>

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm, no nie wiem, nie wiem, obawiam się, że mnie również zapach szybko by się znudził. Chociaż kusi. Szkoda, że nie nawilża lepiej, skoro nadaje się raczej na zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest tak typowo zimowy, że mimo mojej całej sympatii do niego w życiu bym go nie użyła w cieplejszym okresie :(

      Usuń
  24. miałam to masełko i dla mnie zapach był w czasie smarowania trochę za bardzo przytłaczający... poza tym masło bardzo wolno się wchłaniało i zostawiało tłusty film. moja skóra chyba nie radzi sobie z próbą natłuszczenia za wszelką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że wczoraj doszłam do momentu, kiedy właśnie ten zapach zaczął mnie przytłaczać :( Na szczęście już przebiłam się do dna, więc koniec jest bliżej niż mogłoby się wydawać :)

      Usuń