środa, 23 maja 2012

Masło do ciała orzech włoski i mleko Isana

Praktycznie wyzerowałam kolejny produkt do pielęgnacji ciała jednak totalnie zapomniałam przedstawić go Wam! Być może wynikało to z faktu, że w pewnym momencie owo masełko stało się bardzo popularne na blogspocie i YT. Ale do rzeczy! Masło do ciała Isany o zapachu orzecha włoskiego i mleka pochodzi z limitowanej edycji, której najprawdopodobniej nie znajdziecie już w sklepach. Swoją drogą podoba mi się pomysł wprowadzania limitek przez Isanę, choć przyznam, że to ich pierwszy limitowany produkt, na który się natknęłam ;) Skusił mnie szum wokół niego oraz bardzo atrakcyjna cena, ponieważ masła w cenie 4,5zł za 200ml to nawet w biedronce nie ma ;)


Jedni masłem się zachwycali, inni wieszali na nim psy. Dla mnie jest to niesamowity nawilżacz o średnio przyjemnym zapachu. Nawilżenie jest do tego stopnia intensywne, że czasem mam wrażenie, jakby moja skóra była otoczona tłustą powłoką. Nie jest to jednak prawda, aczkolwiek nawet po całym dniu mocno czuję obecność tego masła na skórze. Z tego względu nie sięgam po nie codziennie, raczej gdy czuję, że skóra potrzebuje mocnego nawilżającego kopa. 


Niestety nie odpowiada mi jego zapach. W ogóle nie czuję w nim orzechów, dla mnie to zbyt intensywna wersja żelu pod prysznic Palmolive miód i mleko. Odbiera to sporo przyjemności z aplikacji tego specyfiku na skórę. Samo mazidło jest niesamowicie gęste, w jego przypadku określenie masło pasuje idealnie! Jest twarde, zbite i gęste, a co za tym idzie szalenie niewydajne. Dawno nie miałam do czynienia z produktem o tak konkretnej konsystencji, jednak miano masło jest w kosmetykach mocno nadużywane ;)


Nie spodziewałam się takiego efektu po drogeryjnym produkcie. Szczególnie biorąc pod uwagę jego skład, ale tutaj odsyłam Was do wpisu Angel, która dokładnie opisała każdy składnik. Wiem, że mój wpis to taka trochę musztarda po obiedzie, bo masła tego już nie dostaniecie, jednak polecam Wam zerkanie na półki Isany- nie znamy dnia i godziny jak wrzucą coś nowego, o lepszych walorach zapachowych ;)

34 komentarze:

  1. nie używałam :)
    a;e przyznam że też mnie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie blogerki to bym w życiu na nie nie zwróciła uwagi :D

      Usuń
  2. Nie polubiłam tego masła... Ten zapach kojarzył mi się z kobietą karmiącą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, jeszcze zapomniałam napisać, że teraz pojawił się limitowany krem do rąk. Migdałowy. Pięknie pachnie i jest całkiem fajny pod względem pielęgnacyjnym :)

      Usuń
    2. Kobieta karmiąca :D. Zoila, rozwalasz system :D!

      U mnie masełko siedzi na półce, nie otworzę dopóki nie zużyję pozostałych :).

      Usuń
    3. Wyznaję zasadę, że system jest po to, żeby go rozwalać :D

      Usuń
    4. Szalona :D Kremów do rąk mam pod dostatkiem, ale zapach migdałowy mnie kusi! :D

      Usuń
    5. krem do rąk będzie mój, bardzo lubiłam to masełko właśnie za zapach :D

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze tego masła ale cena faktycznie atrakcyjna ;))

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście cena nie szła w parze z jakością ;)

      Usuń
  4. nie przepadam za masłami tego typu , na lato są za ciężkie no chyba że biedronkowe asia spa - bardziej balsam ale o fantastycznym zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie za ciężkie, na lato wolę orzeźwiające zapachy :)

      Usuń
  5. ja dzis widzialam nowe masło w rossmannie kakao i coś tam 500ml za 9,99 :D czuję, że o nim będzie głosno na blogspot hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cena atrakcyjna, ale osobiście lubię świeże cytrusowe i kwiatowe zapachy masełek do ciała, dlatego nie zdecydowałam się na zakup Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tam samo :) Moim zapachowym faworytem jeśli chodzi o balsamy jest jeżyna z TBS :)

      Usuń
  7. Miałam to masło w koszyku i odłożyłam. I dobrze zrobiłam, bo maseł mam nieprzyzwoicie za dużo ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od przybytku głowa nie boli -powiedziała kosmetoholiczka w zaawansowanym stadium ;< xdd

      Usuń
    2. Też mam mazideł sporo, ale uwielbiam się smarować i wciąż mam w nich ruch :D

      Usuń
  8. o tak, był duży szum wokół tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś widziałam masło kakaowe z Isany i coś czuję, że niedługo będzie o nim głośno :D

      Usuń
  9. wolę zwykłe balsamiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Już go nie ma :( Ale za to jest nowa wersja- kakaowa :)

      Usuń
  11. Ja muszę znaleźć coś lekkiego na lato i nie wiem co ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jakieś lekkie mleczko, jak wykończę zapasy (to mnie pewnie zima zastanie :D), to sięgnę po mleczko Ziaji poziomkowe :)

      Usuń
  12. Kurcze, lubia zapach mleka i miodu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam go i dość ciekawy produkt,za niską cenę.

    OdpowiedzUsuń
  14. widać tanie nie znaczy złe! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach miodu i mleka nie zapowiada się najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń