niedziela, 16 czerwca 2013

Dwufazowa odżywka do włosów z aloesem i hibiskusem Alverde

Łezka mi się w oku kręci przy pisaniu tej recenzji, bo to ostatni pielęgnacyjny produkt z paczki, którą przywiozłam sobie w zeszłym roku z Bratysławy. No cóż, jeszcze 3 miesiące trzeba czekać na powtórkę tej eskapady ;) Z drugiej strony uświadamia mi to, że dwufazowa odżywka do włosów z aloesem i hibiskusem Alverde była szalenie wydajna, ponieważ starczyła mi na ponad 9 miesięcy codziennego używania!

Nie pamiętam już dokładnie ceny, ale jestem pewna, że nie przekraczała ona 5 ojro za 150ml. Starły mi się już słowackie napisy, niemieckim niestety nie podołam więc nie przywołam niczego ze słów producenta. Właściwie nie jest to konieczne, bo po takim czasie wyrobiłam sobie już konkretną opinię ;) Odżywka jak sama nazwa wskazuje składa się z dwóch faz, trzeba wstrząsnąć opakowaniem i wtedy dopiero aplikować ją na włosy. W przypadku moich bobaskowych włosów wystarczyły mi dosłownie dwa psiknięcia. Jaki dawało to efekt? Otóż włosy rozczesywało się lepiej i przy regularnym stosowaniu były bardziej błyszczące. Trzeba było jednak faktycznie uważać z jego ilością. Tłusta warstwa odżywki potrafiła przetłuścić włosy do tego stopnia, że nadawały się do ponownego mycia. Metodą prób i błędów wypracowałam sobie najlepszy dla siebie sposób aplikacji (nie polecam psikania na ręce i dopiero potem nakładania na włosy, tłuszczyk murowany). U mnie sprawdziły się wspomniane wyżej dwa psiknięcia z odległością wyciągniętej ręki z głową skierowana do dołu.

Z pewnością kupię ją ponownie za fakt nieobciążania włosów przy małej ilości użytego produktu i widoczny efekt. Nie zastąpi ona z pewnością odżywki ze spłukiwaniem czy maski, ale jest miłym dodatkiem w codziennej pielęgnacji włosów :)

27 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie napisałaś tej recenzji przed czwartkiem - kupiłabym ją :(

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie przeszkadzał Ci alkohol który ma na drugim miejscu w składzie? Kupiłam ją i nie zwróciłam jakoś na to uwagi, teraz się zastanawiam czy używać czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich specyfików raczej nie stosuję.
    Wolę tradycyjną formę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wolisz odżywki ze spłukiwaniem czy bez? :)

      Usuń
  4. Jeśli lubi obciążyć włosy,to nie jest dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się przesadzi to obciąży, jak się da małą ilość to jest super :)

      Usuń
  5. jak potrafi przetluscic to nie dal mnie, bo mi latwo przesadzic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie, ale nauczyłam się uważać przy aplikacji ;)

      Usuń
  6. Ja bym na bank jej tyle na psikała, że potem bym nie mogła patrzeć na swoje włosy :D Fajnie jednak, że znalazłaś na nią sposób i działała dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak wyglądały moje początki z tą odżywką, szczerze miałam jej dość w pewnym momencie :D

      Usuń
  7. Miałam ją kupić, ale zabrakło mi euro :D. Znając życie, pewnie bym sobie zafundowała czepek na głowie, bo psikadła potrafię aplikować w zatrważających ilościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie opisałaś moje pierwsze aplikacje :D

      Usuń
  8. Za odżywkami w sprayu średnio przepadam.
    Zdecydowanie wolę wersje tradycyjne, spłukiwane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi odżywka do spłukiwania to podstawa :D

      Usuń
  9. Ja czasami również sięgam po odżywki w sprayu jak muszę szybko je wysuszyć bo się śpieszę do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle włosów nie suszę :D No może z raz na 2 lata :D

      Usuń
  10. Miałam zwykłą odżywkę z tej serii i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam maskę i zupełnie mi nie podeszła :(

      Usuń
  11. no kuszą mnie te produkty alverde, ale póki co nie mam gdzie ich dorwać :( !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pozostaje Allegro, ale przebitka jest niezła :(

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Fakt :) Jak ktoś lubi zmieniać produkty to umrze z nudów :P

      Usuń
  13. miałam ją kupić jak byłam w Niemczach 1,5 miesiąca temu, ale zrezygnowałam... może kupię ją kiedyś i okaże się, że jednak u mnie takie produkty działają :P a Alverde lubię, więc spróbować można ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zaciekawiła mnie ta odżywka, może kiedyś uda mi się ją upolować :D

    OdpowiedzUsuń