Letnie miesiące zdecydowanie mi nie służą. Co roku utwierdzam się w przekonaniu, że przeprowadzka w rejony, gdzie temperatura nie przekracza dwudziestu kilku stopni jest nieunikniona. W takich warunkach nie wyobrażam sobie mieć na sobie coś dłuższego niż szorty. Dbanie o kondycję nóg staje się w takiej sytuacji sprawą priorytetową. Choć daleko mi do figury modelki to przestałam sobie zaprzątać głowę tym, że nie wyjdę w krótkich spodenkach, bo mam grube baleroniki. Nie po to schudłam w swoim czasie 20kg, żeby teraz się tym dodatkowo stresować, do diaska ;)
W utrzymaniu wyjściowego stanu moich nóg pomagało mi oprócz biegania antycellulitowe serum ekspresowe dermo body z Tołpy. Pokaźną paczkę kosmetyków tej firmy dostałam podczas wrocławskiego spotkania blogerek, które miało miejsce w czerwcu. Na widok tego produktu od razu zaświeciły mi się oczy i sumiennie stosowałam je przez blisko 1,5 miesiąca, 2 razy dziennie. Wczoraj pompka wydała z siebie ostatki produktu, rano wylizałam je do sucha dzięki czemu mogę z czystym sercem napisać recenzję.
Zacznę od tego, że widoczne na zdjęciu obok serum to nieco wyższa półka cenowa niż powszechnie znane i lubiane kosmetyki wyszczuplające z Eveline czy Perfecty. Za 250ml produktu przyjdzie nam zapłacić około 65zł (widziałam, że teraz jest on objęty promocją w rossmannie). Nie zauważyłam w jego przypadku żadnego działania rozgrzewającego czy chłodzącego i w sumie odbieram to jako plus. Nawilżenie też uznałabym za typowe dla produktów wyszczuplających: oliwka hipp to to nie jest, ale jakiś super wysuszacz też nie. W zimie nakładałbym na niego z pewnością jeszcze coś mocniejszego, teraz jest w sam raz. To, co mnie najbardziej drażni od strony technicznej to jego zapach, jak dla mnie wypisz wymaluj śmierdzi męskimi produktami WARS ;) O ile w przypadku panów mi to nie przeszkadza to już w moim kosmetyku jest to dla mnie coś nie halo. Dla równowagi powiem, że uwielbiam jego konsystencję oraz zawarte w nim drobinki- po porannej aplikacji nogi przez cały dzień wyglądają na subtelnie rozświetlone, (bez chamskiego brokatu oczywiście ;)).
drobinek nie widać na zdjęciu, wiem :( |
Jeżeli chodzi o samo działanie to jestem pozytywnie zaskoczona. Najlepiej określi je niezbyt zgrabne sformułowanie, że po aplikacji serum trzyma skórę nóg, pośladków oraz brzucha w kupie, wyraźnie jest ujędrniona i mniej galaretowata. Oczywiście jestem świadoma, że to również uboczny skutek mojego trybu życia. Nie mniej jednak za każdym razem powtarzam, że (przynajmniej w moim przypadku) używanie balsamów ujędrniających/wyszczuplających/antycellulitowych itp jest dobrą motywacją do ćwiczeń. Skoro już działam na płaszczyźnie kosmetycznej, to czemu nie działać poprzez ruch? ;)
Serum używałam z przyjemnością, pomogło mi ogarnąć pozimowy marazm skórny. Myślę, że to fajny produkt na antycellulitowy rozruch, choć nie uważam go za rzecz niezbędną. Dodam jeszcze tylko, że ostatnio pożegnałam się z moją szczotką do masażu ciała, niestety moje naczynka okazały się dla niej za słabym konkurentem. Zamiast tego za całe 13zł kupiłam w rossmannie takie cudo:
Liczę, że okaże się łagodniejsze dla naczynek, ale równie pomocne w walce z cellulitem. Lubię się nim porządnie wymasować z rana, od razu człowiek jest bardziej rozbudzony :)
Serum używałam z przyjemnością, pomogło mi ogarnąć pozimowy marazm skórny. Myślę, że to fajny produkt na antycellulitowy rozruch, choć nie uważam go za rzecz niezbędną. Dodam jeszcze tylko, że ostatnio pożegnałam się z moją szczotką do masażu ciała, niestety moje naczynka okazały się dla niej za słabym konkurentem. Zamiast tego za całe 13zł kupiłam w rossmannie takie cudo:
![]() |
www.rossnet.pl |
Czekam zatem na recenzję tej szczotki,bo mi również taka by się przydała:)
OdpowiedzUsuńTo co najbardziej lubię to połączenie ćwiczeń z działaniem kosmetyku, nie ma nic fajniejszego niż napięta skóra po intensywnych treningu i potraktowana porządnym serum ujędrniającym :) Niestety szczotka z wypustkami okazała się mordercą dla moich naczynek, więc uważaj na swoje ;)
OdpowiedzUsuńAnomalia
Uwielbiam ten produkt :)
OdpowiedzUsuńZ tego rodzaju specyfikami od Tołpy średnio się lubię.
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie. Fakt ćwiczenia wspomagane kosmetykami dają ładne efekty
OdpowiedzUsuńWidziałam je w nowej gazetce i zastanawia mnie to serum aczkolwiek troszkę drogie jest, a jednak kusi :)
OdpowiedzUsuńJa go teraz używam i mi zapach jakoś tak nie rzucił się w nos ;)
OdpowiedzUsuńZastanowię się nad zakupem :)
OdpowiedzUsuń