środa, 12 lutego 2014

Malinowy żel peelingujący do mycia twarzy Balea

Uwielbiam maliny w każdej postaci. Zarówno w formie smakołyków, zapachów czy kosmetyków. Gdy tylko zobaczyłam malinowy żel peelingujący do mycia twarzy marki Balea w DM to od razu wylądował w moim koszyku. Dodatkowo był śmiesznie tani, kosztował w granicach 1,5 euro. 

Żel jest bardzo dobrym produktem, który świetnie sprawdza się w porannej pielęgnacji. Dobrze oczyszcza twarz z nagromadzonego przez noc sebum czy nałożonych wcześniej produktów. Drobinki peelingujące są na tyle delikatne, że można spokojnie stosować żel na co dzień. Taki delikatny peeling z rana bardzo fajnie pobudza skórę do życia i chyba za to lubię go najbardziej. Przypomina mi lubiany przeze mnie żel peelingujący Lirene. Podobnie jak w jego przypadku, tuż po myciu odczuwam lekkie ściągnięcie skóry twarzy, ale w ogóle mi to nie przeszkadza, bo i tak nakładam na twarz jakiś krem. 


Wiem, że jest u nas problem z dostępnością kosmetyków Balea, ale przecież zakupy przez internet nie stanowią problemu. Może nie jest to produkt wybitny, dla którego warto składać osobne zamówienie, ale wrzucić do koszyka przy okazji nie zaszkodzi. Szczególnie jeśli jesteśmy fankami malin :)

24 komentarze:

  1. malinki lubię w każdej postaci. Jeśli ten żel faktycznie ma fajny, naturalny zapach, to może kiedyś wyląduje w moim koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie próbowałam żadnego produktu do twarzy z Balea więc przy następnych zakupach na pewno zakupię ;) zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja niestety nie mogę stosować do twarzy peelingów z drobinkami ze względu na naczynka :( a moje suche skórki aż się proszą o usunięcie :( i co tu począć mając suchą skórę w połączeniu z naczynkową :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś peelingów enzymatycznych?

      Usuń
  4. Malina to jeden z moich ulubionych owoców. :) Będzie trzeba wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym spróbowała tylko niestety nie mam dostępu do tej marki. Też uwielbiam maliy w karzdej postaci, ostatnio miałam krem do twarzy z synergen, świetnie pachniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja miałam raz peeling Synergene i bardzo się nie polubiliśmy :P

      Usuń
  6. Widać, że przyjemny. Chętnie bym go wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nadarzy się okazja to trzeba kupić :)

      Usuń
  7. Ciekawy produkt - a zapach mnie wręcz intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przyjemna, całkiem naturalna malinka :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też, choć głupio to zabrzmi uwielbiam matowe tubki :D

      Usuń
  9. Tego jeszcze nie miałam, choć nie przepadam za zapachem malin, więc raczej się nie skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie lubisz malin to produkt nie dla Ciebie ;)

      Usuń
  10. Żeli peelingujących specjalnie nie lubię, ale ten mnie zaciekawił. Chyba stęskniłam się za malinami i latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tęskno do wiosny, choć i tak nie powinnam narzekać, bo we Wrocławiu mamy piękne słoneczko :)

      Usuń
  11. Uwielbiam maliny. Jeśli będę miała okazję chętnie zaopatrzę się w ten żel:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przy okazji najbliższej wizyty w DM zbadam co tam jeszcze malinowego mają :)

      Usuń