sobota, 5 kwietnia 2014

Dwufazowy płyn do demakijażu Balea

Ten tydzień ze względu na przeziębienie upływa pod znakiem bez makijażu. Nie powiem, żebym na to narzekała, mimo cieknącego nosa cera prezentuje się o niebo lepiej. Od bez makijażu do demakijażu jest całkiem blisko, więc dziś chciałabym pokazać Wam jeden produkt, który świetnie się u mnie spisuje. Mowa tu o dwufazowym płynie do demakijażu Balea. 


W obecnym szale na płyny micelarne dwufazówki odeszły w cień. W sumie nie ma się co dziwić, sama jestem wielką fanką micela BeBeauty. Mimo wszystko, w dalszym ciągu uważam, że nie ma nic lepszego niż demakijaż oka właśnie płynem dwufazowym. Ten od Balei spisuje się na medal. Bardzo dobrze radzi sobie z tuszem, cieniami czy eyelinerem. Nie używam kosmetyków wodoodpornych, więc w tej kwestii się nie wypowiem. Oczy po nim nie są podrażnione, a już kilka razy mi się to po produktach tego typu zdarzyło. Wiem, że ze względu na praktycznie zerową dostępność kosmetyków Balea w Polsce jest on u nas nie do zdobycia inaczej niż przez allegro (gdzie przebitka jest spora, pamiętam, że na Słowacji płaciłam za niego jakieś 60 centów... ) płyn ten nie cieszy się popularnością. Mimo wszystko jak tylko ma się okazję to warto go przywieźć, nawet jak nie jest się z dwufazami za pan brat. Jak dla mnie to najlepszy płyn dwufazowy z jakim miałam do czynienia :) Cichy bohater każdego demakijażu ;)

21 komentarzy:

  1. Miałam ten produkt, ale mnie on niestety uczulił :( I wersja dwufazowa i zwykła. Natomiast muszę powiedzieć, że makijaż oczu zmywał kapitalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nieee :( Wiem jaka to masakra jak płyn do demakijażu uczuli :(

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej firmy.. ale fakt nic lepiej nie zmywa makijażu oka ni dwufazówka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też swego czasu dwufazówką zmywałam same oczy, a potem micelem wszystko. Potem jakoś wyleciało mi to z głowy. Bardzo też lubiłam olejki myjące i w ogóle zmywanie olejem. Muszę do tego wrócić. Balei nie miałam i raczej marne szanse, że trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak używam tylko tuszu do rzęs to lecę tylko z micelem ;)

      Usuń
  4. chyba go kupię jak będę w DM :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie go używam i jednak mnie nie zachwycił tak jak Ciebie.
    Chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do płynów jednofazowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo tani, mam nadzieję, że nadejdzie dzień gdy dm wejdzie do polski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj na to chyba jeszcze trochę musimy poczekać ;)

      Usuń
  7. Wiele dobrego o nim słyszałam, ale mam takie zapasy miceli, że nieprędko go spróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam jeszcze łącznie chyba litr miceli :D

      Usuń
  8. witaj w klubie zatkanego nosa ,podraznionej od chusteczek higienicznych skóry i suchych ust :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra :( Tomasz mnie zaraził i teraz cierpię :P

      Usuń
    2. no mnie Artek! ahahahahaha tylko ,ze faceci nie rozummieja problemu wysuszonych skorek kolo nosa:D w kazdym razie wspomagajmy sie winem :D

      Usuń
  9. może kiedyś mi sie uda go przetestować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było, bo zdecydowanie warto :)

      Usuń
  10. Jeszcze nie znalazłam swojego ulubieńca wśród dwufazówek, dlatego chętnie wypróbuję zaprezentowany przez Ciebie płyn:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę wyglądać Twojej recenzji :)

      Usuń