środa, 3 września 2014

Krem pod oczy z 5% zawartoscią mocznika Balea

Po raz kolejny trafiłam na krem pod oczy, który mnie rozczarował. Tym razem przywiozłam go sobie aż od naszych południowych sąsiadów z Czech. Krem pod oczy z 5% zawartością mocznika kupiłam w drogerii DM podczas wiosennej wizyty w Pradze. Polecało go kilka dziewczyn mieszkających w Niemczech i nabrałam na niego wielkiej ochoty. 


Wmówiłam sobie, że skoro krem do rąk z mocznikiem Isany świetnie się u mnie spisuje, to z pewnością ten pod oczy też będzie cudowny. Jakże się myliłam. Niestety, mocznik w nazwie nie gwarantuje sukcesu. 


W typowym dla tego typu produktów opakowaniu mamy 15ml kremu. Niestety za nic nie mogę sobie przypomnieć jego ceny, przeliczanie koron na złotówki też nigdy nie było moją mocną stroną ;) Z pewnością nie były to jednak duże pieniądze. 


Sam krem po prostu bardzo kiepsko nawilża. Nie szczypie w oczy, nie podrażnia, ale też nie robi nic więcej. Mam wrażenie, że mogłabym nic nie nakładać i efekt byłby podobny. Ba, olejek do twarzy Alterry nawilża mi okolice oczu o niebo lepiej...


Kolejny produkt Balei, który nie jest warty zachodu. Zostanę chyba przy ich żelach pod prysznic ;) Alverde i nasza Alterra spisują się u mnie o wiele lepiej. Z chęcią przeczytam, co Wy polecicie mi pod oczy. Obecnie używam żalu pod oczy Flos-Leku ze świetlikiem, kolejny strzał kulą w płot....

15 komentarzy:

  1. Ciężko znaleźć dobry krem pod oczy:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie mialam nic z balei, ale tak jak Ty lubie krem z isany z mocznikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie sprawić jakiś balsam do ciała z mocznikiem :)

      Usuń
    2. Isana ma balsam i emulsje do ciala, jedno z 5% mocznikiem drugie z 10% slyszalam, ze to swietne nawilzacze ;)

      Usuń
    3. Tak, właśnie o nich myślałam :) Póki co mam jeszcze kilka balsamów do ciała i muszę zredukować ich ilość ;)

      Usuń
  3. ja używam świetliki ale tylko wtedy gdy mam oczy bardzo zmęczone, gdy normalne bogate kosmetyki je podrażniają, myślałam, że krem z mocznikiem znacznie lepiej nawilży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten żeli robi coś dziwnego, jakby skleja skórę między zmarszczkami ;/

      Usuń
  4. okrutnie ciężko znaleźć jakiś wart zachodu. przez ostatnie 3 miesiące (jak nie 4) miałam krem z SVR Chronolys 25+, ale w końcu dałam sobie z nim spokój, bo nie robił nic. Całkowicie nic. Dobrze, że załapałam się na -40% kiedyś w SP, więc ból troszkę mniejszy niż jakbym miała płacić te 70 zł, czy ile tam za ten badziew chcą :(
    Teraz Mama oddała mi swój krem Lierac Magnificience i powiem, że w końcu krem, który nie dość, że nawilża, to jeszcze delikatnie zaczyna mi moje pierwsze zmarszczki delikatnie wygładzać. Jak się skończy to nie kupię więcej, bo mnie najnormalniej w świecie na niego nie stać, więc poszukiwać będę dalej czegoś w przystępniejszej cenie dla studenckiego budżetu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, Lierac faktycznie drogi jest ;/ Jakbym miała pewność, że i u mnie się sprawdzi to może i bym się szarpnęła, a tak :( Może uda mi się gdzieś próbkę zdobyć, chyba najlepsze rozwiązanie :)

      Usuń
  5. Jaka szkoda, a już przy następnej wizycie w DMie miałam go sobie kupić :( No cóż może znajdę coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W DM na pewno znajdą się rzeczy, na które można przepuścić duuużo pieniędzy :D

      Usuń
  6. ech, mocznik to jednak nie wszystko....

    OdpowiedzUsuń