sobota, 16 kwietnia 2011

Kokosowy balsam do ust TBS

Dziś mam bardzo dobry humor, bo okazało się, że wygrałam w rozdaniu u MizzVintage :) Ale szczęście się do mnie uśmiecha ostatnimi czasy :) Chciałabym Wam napisać recenzję mojego pierwszego kosmetyku z The Body Shop, a mianowicie kokosowego balsamu do ust. Kupiłam go na allegro, ponieważ oba sklepy TBS, które są we Wrocławiu są na dwóch przeciwległych końcach miasta i w ich rejonach praktycznie nigdy nie bywam. Wiem, wiem, jestem śmierdzącym leniem, niektórzy nie mają u siebie TBS w ogóle w mi się nie chce tam tyłka ruszyć :P 

Opakowanie balsamu jest bardzo proste i zwyczajne, nie ma się czym zachwycać. No może obrazkiem kokosa, którego chciałoby się zjeść :) Dużym plusem jest to, że łatwo się nabiera z pudełeczka, ale wiadomo jak to jest z nabieraniem paluchem. Dlatego używam go tylko w domu, gdzie mogę zawsze umyć łapki przed i po nałożeniu. Co do samego działania to muszę powiedzieć, że jak na moje usta, które dość szybko się przesuszają to całkiem daje rady :) Nawilża, lekko wygładza. Jednak mam z nim inny problem. Jest przepyszny i bardzo szybko go zjadam. Oczywiście nieświadomie ;) Dlatego nie mogę nakładać go na noc, bo w ekspresowym tempie mi znika ;)

Jest jeszcze jeden powód, dlaczego nie używam go poza domem- pozostawia na ustach biały ślad, który nie wygląda zbyt apetycznie ;) Jego największą zaletą jest obłędny zapach. Często po prostu go sobie wącham :) Myślę, że dla ust, które nie mają wielkich wymagań, niestety moje się do niech zaliczają, to będzie to fajna rzecz. Jest bardzo wydajny, używam go już jakieś 1,5 miesiąca i przerobiłam może 1/3 opakowania. Zdjęcie obok zrobiłam jak tylko dostałam balsam, więc nie myślcie, że piszę recenzję po pierwszym użyciu ;) Ten balsam zachęcił mnie to wyprawy w okolice sklepu TBS i zakupu czegoś więcej (ehh, szkoda, że to TBS nie może przyjść do mnie ;)). Miłego weekednu! :*

16 komentarzy:

  1. gratuluje wygranej!
    recenzja zachęcająca, ale jak tylko popatrzę na ilość moich balsamów i pomadek do ust to mówię sobie stanowczo NIE! chociaż ten zapach bardzo zachęca...

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję :)
    fajna recenzja, ja uwielbiam wszystko co kokosowe więc może się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluje wygranej, szczęściaro;)
    szkoda, że pozostawia biały ślad:( nie lubię tego:( ale w domku można poużywać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje xD

    A ten balsamik wygląda jak taki kremik kokosowy mniam mniam xD

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje:)
    Tez musze w konuc sobie kupic jakis balsamik TBS:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taki sam :) Bardzo go lubię:) Przedtem miałam wiśniowy ale zapach mi nie odpowiadał i oddałam mamie:)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. @ada: też mam mnóstwo balsamów do ust i co gorsza jak tylko gdzieś robię zakupy to pierwsze co lecę do półki z nimi ;)

    @Chillie: jak lubisz kokos to coś w sam raz dla Ciebie :)

    @simply_a_woman: dziękuję :)

    @ooliskaa: nawet nie wiesz jak się cieszę :D

    @Atina: no właśnie ten biały ślad jest średni ;/ do tego jak wyjedzie się poza usta gdy ma się na twarzy jakiś puder czy coś to już w ogóle katastrofa :P

    @Yasminella: ja jakoś nie przepadałam za kokosem, ale ten zapach mnie zauroczył :)

    @kleopatre: polecam :)

    @kobiecewariacje: a ja muszę powąchać wiśni, bo bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję ;)
    nie wiedziałam co kupić to kupiłam wszystkiego po troszkę ;D

    nigdy nie miałam nic z TBS ale zachęcasz recenzją więc może się skuszę na balsamik ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. o uwielbiam ten balsam, pieknie pachnie kokosami.
    Lubie jeszcze malinowy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam taki balsam ale wersję zapachową Papaja. Jestem z niego średnio zadowolona. Robiłam test - ile wytrzyma na ustach bez "oblizywania" - wytrzymał godzinę .... Po tym czasie została lekko wyczuwalna warstwa, straszliwie denerwująca, bo miałam wrażenie że usta są suche jeszcze bardziej niż przed nałożeniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Kasiek: polecam, bo to fajny gadżet ;)

    @Agata Ma Nosa: malinowy musi pachnieć cudnie :)

    @Fiolka: Szkoda, że Ci nie podpasował. Powiem Ci szczerze, że choć przerobiłam mnóstwo balsamów do ust to i tak najlepsza jest dla mnie zwykła wazelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. TBS ma bardzo fajne balsamy, na pewno super pachnie :)

    http://smallvanillashop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam samego masła kokosowego z biochemii urody do ust :)
    Nie wchodzę w ogóle do body shopu bo dla mnie póki co to zbyt drogi interes :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam zapachy TBS:). Ale rozumiem Cię - choć mam TBS 4 przystanki autobusowe lub 3 minuty autem od domu, straaasznie rzadko tam bywam;)

    OdpowiedzUsuń