środa, 27 lipca 2011

Głęboko odżywczy krem do rąk i stóp Ziaja

Ostanie recenzje produktów Ziaji w moim wykonaniu były niezbyt pochlebne. Dlatego dziś pora na zmianę :) Spodziewajcie się samych ochów i achów na temat głęboko odżywczego kremu do rąk i stóp. Przyznam się szczerze, że dopiero kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że taki produkt w ogóle istnieje. Spodobała mi się w nim forma słoiczka- niestety, ale Ziaja opakowania a'la krem do rąk totalnie spartoliła i nie mam ochoty znowu się z nimi męczyć. Tu w poręcznym słoiczku mamy 50ml kremu za około 5zł.


Co na temat kremu ma do powiedzenia sam producent? Zapobiega pękaniu oraz nadmiernemu rogowaceniu naskórka. Doskonale zmiękcza, przywraca skórze gładkość i elastyczność. Substancje odżywcze: olej z oliwek, olej słonecznikowy, olejek z trawy cytrynowej. 

Krótko, ale na temat :) Zacznę od tego, że krem ten kupiłam z zamiarem używania go do stóp- do rąk mam już wystarczająco dużo kremów ;) Moje pierwsze wrażenie po otwarciu słoiczka było takie, że dostałam  ziajowy oliwkowy krem do twarzy tylko, że w innym słoiczku.  Zapach, konsystencja- dokładnie ta sama. Pomyślałam sobie, że w sumie to mi nie przeszkadza, bo ten oliwkowy właściwy też czasem z braku laku kupuję do stóp. Jednak ich działanie różni się diametralnie. Krem ten w znacznym stopniu zmiękcza i wygładza stopy. Od kiedy go używam zwróciłam uwagę na to, że nie mam już takich problemów jak przedtem z rogowaceniem naskórka w okolicach pięt. Skóra na stopach prezentuje się o wiele lepiej.


Krem jest tłusty i trochę się wchłania- ja używam go jedynie na noc. Opakowanie starcza mi na około sześciu tygodni codziennego używania. Ostatnio widziałam, że pojawił się w Rossmannach, więc z dostępnością nie będzie problemu. Dla mnie stał się on nowym ulubieńcem w dziedzinie pielęgnacji stóp :)

24 komentarze:

  1. Fajny patent, 2 kosmetyki w jednym :) muszę się rozejrzeć za tymi kremami Ziai w słoiczkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Po przeczytaniu Twojej recenzji będę musiała wypróbować ten krem :D Może i mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ech, czytając takie recenzję żałuję, że Ziajki w Blackpool nie znajdę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A jakże może i ja się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam ochotę wypróbować i na pewno kupię!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego, co piszesz, wydaje się bardzo ciekawym produktem, zwrócę na niego uwagę na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że tym postem właśnie namówiłaś mnie do jego kupna ;>

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś oTAGowana ! Zapraszam do zabawy :)
    http://szafa-olki.blogspot.com/2011/07/tag-make-up-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  9. O proszę, lubię kosmetyki Ziaji;) Mają fajne produkty i z większości raczej jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam się za maską do rąk z kozą (:P), ale skoro polecasz ten kremik to i na niego spojrzę:)

    obojetniejaka TAGuje, znowu:P http://obojetniejaka.blogspot.com/2011/07/all-in-1-tag-makijaz-spam-i-wiecej.html Zapraszam do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nigdzie go nie widziałam ...

    OdpowiedzUsuń
  12. nie spotkałam się z nim, ale chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę poszukać jak zużyję ten kremik od ciebie co dostałam :D

    paczkę dziś do ciebie wysłałam :)
    daj mi znać jak dojdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś oTAGowana :)!
    Zapraszam do zabawy!!

    http://moje-kosmetyki-byn.blogspot.com/2011/07/tag-7-makijazowych-faktow-o-mnie.html

    :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Serdecznie zapraszamy na nasza stronę na fb. W poniedziałek nowy konkurs- wygraj bransoletkę Charms. A juz w połowie sierpnia do wygrania kosmetyki Mariza :) Zapraszam. Misz Masz http://www.facebook.com/pages/Misz-Masz/137051196380588?ref=ts

    OdpowiedzUsuń
  16. Zostałaś otagowana :)
    http://szminka-po-lustrze.blogspot.com/2011/07/make-up-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że kuszenie się udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze wiedzieć :) całe szczęście moje zapasy kremowe się kończą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja go nie polecam. U mnie się w ogóle nie wchłaniał, nie zmiękczał, nie robił kompletnie nic oprócz obtłuszczania wszystkiego naokoło :/ Nie mam jakoś mocno zrogowaciałego naskórka, kupiłam go w momencie odbywania praktyk gdzie chodziłam przez bite 8 godzin i moje pięty potrzebowały nawilżenia.. Niestety się na nim zawiodłam :| Słyszałam dużo dobrego o maści nagietkowej dostępnej w aptece za około 3 złote :) Warto wypróbować :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    www.spark3250.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń