niedziela, 3 lipca 2011

Golden Rose Miss Selene 209

Ten post będzie krótki, ale treściwy. Ostatnio naszła mnie ochota na jakiś jaśniejszy lakier do paznokci. Choć kolor wybrałam bardzo ładny, jestem strasznie zawiedziona jego jakością. Okej, nie mogę wymagać wiele od lakieru za 3zł, ale miałam już inne z tej serii i były w porządku :(
Lakier ten jest niesamowicie rzadki i choć mam na paznokciach 5 (!) warstw nadal są prześwity! Brzydko smuży, schnie nieskończenie długo, już w kilka godzin po aplikacji mam odpryski :( Do tego strasznie podkreśla skórki. Pod lakier dostają się pęcherzyki powietrza. Pościel odciska się na nim nawet w drugą noc po malowaniu. Żeby tego było mało zużycie widoczne w buteleczce jest po jednym malowaniu!
Jedyną jego zaletą jest kolor, ale to zdecydowanie za mało. Omijajcie go szerokim łukiem!

19 komentarzy:

  1. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek miała 5 warstw na paznokciach :O Kolorek ładny, szkoda że z tą jakością tak słabo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak niestety czasem jest z lakierami Miss Selene. Większość jest ok, ale czasem trafią się takie niewypały. Ja pamiętam miałam kiedyś kolor 209 i był bardzo fajny. Może, akurat tobie trafił się jakiś wadliwy.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie kolor jest fajny, ale to trochę za mało :(

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywiście kolor super, ale jakbym miała nakładać 5 warstw to bym chyba odpuściła ;p nie dziwię się, że widać zużycie, tym bardziej, że buteleczka jest malutka ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor mi się podoba ;)
    ale faktycznie 5 warstw to przesada !
    Ja mam z Wibo żółty lakier...i też nie jestem zadowolona ! Kolor i odcień suuper ale też od 3 do 4 warstw muszę kłaść...dlatego tylko w wyjątkowych sytuacjach używam żółtego lakieru ;)


    http://reedlipstick.blogspot.com/

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny kolorek :) wgl świetny blog :)

    zapraszam do mnie na ROZDANIE ! :)
    www.zycie-kate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda,że taki kiepski jest,bo ten kolorek mnie zachęcił ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam, że tylko ja miałam ostatnio taką przygodę - Sally Hansen --> 7 warstw ! i dalej były prześwity. Właśnie zabierałam się za obrabianie zdjęć i dodawanie notki na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe, lakier na trzy razy i po buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @anulaat: i całe szczęście, że jest malutka, bo szybciej ją zużyję :P

    @Red Lipstick: ja z lakierami z Wibo mam różne przeżycia ;)

    @kate: dzięki ;)

    @Chanel: dobrze to określiłaś ;)

    @maggie.:niestety tylko kolor :(

    @Sunny: no niestety :(

    @Fiolka: właśnie czytałam o Twojej lakierowej masakrze ;)

    @simply_a_woman: i całe szczęście, bo nie mam cierpliwości się więcej z nim bawić ;)

    @Anka: i na tym się jego zalety kończą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojejj, to kiepsko! Zapamiętam, by nie kupić, fe.

    OdpowiedzUsuń
  12. ładny kolor, szkoda, ze jakość taka ;/
    zapraszam do odwiedzenia mojego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam za cierpliwość, jeśli malowałabym paznokcie i po trzech warstwach nadal byłyby prześwity, rzuciłabym tym lakierem do kosza :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Okej na pewno się odezwę ;) Tym razem bym się odezwała, ale nie byłam pewna i wolałam się nie błaźnić ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. @ola: dokładnie, fe!

    @kolorowo zacznij dzień! :): dziękuję za zaproszenie :)

    @Paramore: ten kolor tak mi się podobał, że próbowałam walczyć ;)

    @KiziaMizia: wiem o czym mówisz, ja kiedyś zaczepiłam obcego kolesia myśląc, że to mój chłopak :D

    OdpowiedzUsuń
  16. tak to już jest z lakierami Miss Selene. :)
    Ale miałam ochotę na jakiś pomarańcz i kupiłam Miss Selene nr 214. Na dniach n moim blogu pojawi się jego recenzja. ;)

    OdpowiedzUsuń