poniedziałek, 5 września 2011

Maseczka regenerująca z brązową glinką Ziaja

Choć jak wiecie jestem wielką fanką Ziaji, to do tej pory miałam do czynienia z tylko jedną ich maseczką. Dodam, że nie było to przyjemne doświadczenie- o moich bojach z maseczką z szarą glinką pisałam tutaj. Niedawno skusiłam się na regenerującą maseczkę z brązową glinką. Zapłaciłam za nią 1,5zł i w zamian otrzymałam 7ml produktu. Z racji tego, że do nakładania maseczek używam pędzla jedno opakowanie starcza mi na cztery aplikacje- palcami w życiu by się to nie udało ;)

Po szczegółowe informacje na temat produktu odsyłam na stronę producenta. Tutaj możecie dokładnie poczytać co ma na jej temat do powiedzenia.

Maseczka ta ma trzy główne zadania. Po pierwsze ma uzupełnić niedobór substancji odżywczych- tutaj faktycznie spełnia swoją rolę. Widzę, że po aplikacji buzia jest odżywiona i zdrowo wygląda. Zdecydowanie jest różnica między przed i po nałożeniu. Po drugie ma przyspieszyć regenerację skóry- na tym polu się nie wykazała. Na wszystko co mogłaby zregenerować na mojej twarzy nie podziałała. Po trzecie ma skutecznie wygładzić drobne zmarszczki- oczywiście nic z tego ;)

Wygląda na to, że nie spełnia wszystkich obietnic producenta. Jednak ja i tak jestem z niej zadowolona. Lubię to uczucie miękkości i wygładzenia, które daje mojej twarzy, po czterech aplikacjach widzę, że skóra jest w coraz to lepszej kondycji. Dla mnie to zadowalający efekt. 

Z takich technicznych spraw to maseczka ta ma brązowy kolor i po jej aplikacji wygląda się hmm.... no po prostu ma się brązową twarz ;) Maseczka nie zastyga na twarzy i nie ma uczucia ściągnięcia. Wraz z kakaowym masłem do twarzy stanowi ostatnio mój ulubiony duet :)

12 komentarzy:

  1. U mnie sprawdza się maska dotleniająca, z tej serii Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem zadowolona z glinek Ziaji, najbardziej lubie zieloną :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zużyję zieloną to tej spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. anty-stres jest jeszcze fajniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię wszystkie te maseczki z Ziaji, szczególnie z żółtą i zieloną glinką:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować, koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie niestety te maseczki w sumie nic nie robia

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią wypróbuje tą maseczkę bo jeszcze jej nie miałam
    bardzo ciekawy blog :)
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń