czwartek, 15 marca 2012

Same potrzebne rzeczy

Długo nie chwaliłam się moimi nowymi nabytkami. Nazbierało mi się ostatnio sporo pielęgnacji, więc tym razem chętniej spoglądałam w stronę kolorówki. Wszystko zaczęło się od chęci posiadania grzebienia z The Body Shopu, ale jak już wybrałam się na zakupy, to na nim jednym nie mogło się skończyć ;) Oczywiście wszystko to same pilnie potrzebne rzeczy ;)

  • sól do kąpieli BeBeauty- w moim odczuciu biedronkowe sole to najlepsze produkty do kąpieli stóp. Miałam już wersję pomarańczową, mleko z miodem (której zapach nie do końca mi się spodobał), tym razem padło na lawendę. Za 600g płacimy niecałe 4zł, więc interes życia ;)
  • bronzer Sensique nr 106 - na pierwszy rzut oka kolory wydają się być w sam raz dla mnie, zobaczymy co będzie dalej. Kupiłam go dziś na promocji za całe 6zł.
  • grzebień The Body Shop- od dawna chciałam go mieć, w końcu wybrałam się po niego i czekał na mnie ostatni egzemplarz! Trochę się poczeszę i dam Wam znać co o nim sądzę ;) Kosztował 16zł.
  • antybakteryjny żel do mycia rąk z wyciągiem z drzewa herbacianego The Body Shop- skoro już wybrałam się po grzebień to musiało mi wpaść w ręce coś więcej ;) Tego typu żele schodzą u mnie na potęgę, ciekawe jak ten się sprawdzi, nawet nie wiedziałam, że TBS ma coś takiego w swojej ofercie. Był przeceniony z 9zł na 4,5zł.
  • czekoladowe masło do ust The Body Shop- poległam. Kupiłam małą pierdółkę ustawioną tuż przy kasie. Na szczęście ładnie pachnie i to jakoś osładza mi moją słabą odporność na chwyty marketingowe ;) Kosztowało 20zł.
  • próbka peelingu kokosowego The Body Shop- dostałam gratis od przemiłej Pani ekspedientki :)
  • błyszczyk Essence XXXL Shine- błyszczyków nigdy dość, kupiłam w sumie przypadkiem, a zyskałam błyszczykowego ulubieńca :) Dodatkowo trafiłam na promocję i kosztował on jedynie 6zł.
  • żelowy eyeliner Essence- kupiony w ramach tej samej promocji za 8zł. Od pierwszego użycia pokochałam go całym sercem, choć dopiero na drugi dzień zorientowałam się, że mam odcień brązowy, a nie czarny. Ale czy to ważne ;)
  • holograficzny cień Wibo 01- tutaj winne są blogi, to była miłość od pierwszego wejrzenia, kolor stworzony dla mnie, często gości na moich powiekach. Żeby wszystkie produkty za 8zł się tak u mnie sprawdzały ;)
  • róż Wibo z różanej kolekcji- rychło w czas się nim zainteresowałam. Ładnie pachnie, krzywdy nim sobie nie da zrobić, kosztował mnie niecałe 6zł. Jestem zadowolona :)
  • lakier Sensique Fantsy Glitter w kolorze 213- po prostu go uwielbiam. Dorwałam na promocji za 3,5zł, kolejny interes życia :)
  • pędzelek do nakładania cieni Essence- bo pędzelków nigdy dość, szczególnie gdy kosztują 6zł :)

Miałyście coś z moich najnowszych skarbów? Jeśli tak, to pochwalcie się, jak się u Was sprawują :)

38 komentarzy:

  1. Chyba tylko sól miałam, która i tak ze względu na brak wanny została zamieniona na zapachy do szafy. Chociaż facet jest zadowolony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wanny praktycznie nie korzystam, wolę prysznic :) Też trzymam sól w szafie, ale coś słabo mi pachnie :(

      Usuń
    2. też wanny nie mam,
      a nie wpadłam żeby używać soli jako zapachu do szafy :)
      a zużywam do moczenia stópek ;))))

      fajne zakupy :)

      Usuń
    3. Nie wytrzymałabym bez wanny, kocham ten relaks w pachnącej, ciepłej wodzie.
      Rano owszem, prysznic, w ciągu dnia to samo, ale wieczorem - tylko kąpiel w wannie, jest ona nagrodą po męczącym dniu :)

      Usuń
  2. mam lakier Sensique tylko w innym odcieniu :)
    zaaaakochałam się w nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie skuszę się jeszcze na nie jeden odcień z tej serii ;)

      Usuń
  3. Nie dorwałaś nowy pędzelek Essence? Byłam dzisiaj w SP przy Oławskiej i niestety póki co tylko puste miejsca na nowości były

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być "gdzie" :D Na te sole się muszę skusić :)

      Usuń
    2. W Drogerii Natura w Ferio Gaj. Z racji tego, że to koniec świata (czyli moje rejony :D), to szafy są tam całkiem nieźle zaopatrzone :)

      Usuń
    3. To tam akurat mam najbliżej z domu Nature, więc się za jakiś czas przejadę ;) Szafy Catrice pewnie jednak nadal tam nie ma?

      Usuń
    4. Wczoraj byłam w Magnolii i nieco mi się plącze, co było w której naturze, ale jestem praktycznie pewna, że szafa catrice też tam jest :)

      Usuń
  4. też lubię ten cień wibo :)

    fajne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest w opakowaniu taki niepozorny, dopiero na oku pokazuje się jaki jest piękny :)

      Usuń
  5. Mam eyeliner w żelu z Essence - też uważam że jest świetny!
    Bronzer z Sensique to dla mnie kompletna porażka, nie wiem czy masz tą wersję z drobinkami, ale u mnie robi takie okropne plamy i świecę się przez niego jak żarówka -.- A nowej kolekcji Essence oczywiście u mnie w mieście nigdzie nie ma :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to mnie nieco tym bronzerem przestraszyłaś :( No trudno, w razie czego będę miała gigantyczne trio cieni do powiek :D

      Usuń
  6. Grzebień z TBS chodzi za mną już tyle czasu, nie wiem czemu ale wydawało mi się, że jest droższy. w której Naturze takie promocje? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam wrażenie, że będzie kosztował koło 30zł, a tu taka miła niespodzianka :) Żeby było śmieszniej jak wyciągałam zakupy z torebki to się okazało, że mój stary grzebień się połamał :D A co do natury, to najczęściej zaglądam do tej w Ferio Gaj :)

      Usuń
  7. A gdzie kupiłaś grzebień? W jakiejś sieciówce???

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, zamarzyła mi się wyprawa do TBS...

    OdpowiedzUsuń
  9. Grzebień kusi wyglądem, chociaż wolę używać szczotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotkę już mam porządną i zapragnęłam posiadania czegoś równie dobrego do torebki :)

      Usuń
  10. Uwielbiam ten grzebień z TBS, mój egzemplarz dzielnie mi służy od dłuższego czasu. Gratuluję dobrego zakupu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie wydawało mi się, że będzie większy, ale i tak mi się podoba :) Dobrze leży w dłoni.

      Usuń
  11. bardzo lubię tą mapkę bronzującą z Sensique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też mi będzie dobrze służyć :)

      Usuń
  12. też bym chciała ten grzebyczek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A gdzie kupiłaś żelowy eyeliner Essence ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drogerii natura we Wrocławiu w Ferio Gaj ;)

      Usuń
  14. Kurcze, świetne zakupy, ja już od dawna czaję się na ten żelowy eyeliner Essence, tak wszyscy kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście, że same potrzebne rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam tę sól (efekt bzika na punkcie lawendy) i też kąpię w niej dolne przeszczepy. Przybij piątkę!

    OdpowiedzUsuń