wtorek, 3 kwietnia 2012

TAG: Reading is cool

Witam Was serdecznie :) Dziś chciałabym wziąć udział w zabawie, do której zaprosiła mnie Viollet. TAG o nazwie Reading is cool idealnie wpasował się w gusta takiego mola książkowego jak ja. Książki kocham od zawsze i nie zniechęciłam się do nich nawet przez studia mocno z literaturą związane. Okej, z wyjątkiem poezji, ale że tak powiem that's not my cup of tea ;)


O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?


Najchętniej czytam książki gdy jest ciemno. Podobnie mam z uczeniem się czy pracą, najlepiej mi wszystko wychodzi po zmroku, promienie słoneczne osłabiają moją zdolność koncentracji. 

Gdzie czytasz?

Biorąc pod uwagę odpowiedź na wcześniejsze pytanie można się domyślić ;) Niestety nie zawsze mam możliwość czytania pod pierzynką, a jeśli dana książka mnie zainteresuje to czytam ją zarówno w domu, w tramwajach, w pksach czy na nudnych wykładach lub ćwiczeniach. Zawsze mam książkę w torebce :)

W jakiej pozycji najchętniej czytasz?

Nie potrafię długo wysiedzieć w jednej pozycji, więc odpowiedź brzmi: tak, żeby było mi wygodnie ;)

Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Ogólnie jestem nudnym człowiekiem i zarówno w ubiorze jak i literaturze preferuję klasykę. Uważam, że aby dobrze zrozumieć niektóre dzieła trzeba mieć solidne podstawy zbudowane ze znajomości dzieł powstałych kilka wieków wstecz, bo z nich wyrosło to, z czym mamy do czynienia dzisiaj. Bardzo często przy okazji lektury zapisuję sobie książki, o których było w niej wspomniane i sięgam po nie gdy tylko mam okazję. Szczególnie bliska jest mi literatura rosyjska oraz czeska. Czekam aż mi się urwie ramię torebki od tomisk Dostojewskiego ;)

Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?

Kupiłam za całe 9,5zł w Centrum Taniej Książki Panią Bovary Gustava Flauberta:


Sama nie wiem ile razy ją już czytałam, zawsze jednak pożyczałam z biblioteki lub od kogoś, najwyższa pora mieć własny egzemplarz. 

Co czytałaś ostatnio?

Miasto i psy Maria Vargasa Llosy:


Lubię sięgać po książki tego autora, dzięki niemu zainteresowałam się Ameryką Południową. Podejrzewam, że nie tylko dla mnie była ona miejscem bardziej tajemniczym niż czarna dziura w kosmosie. Poczytałam sporo artykułów na jej temat i mogę jedynie wyrazić głęboki żal, że w szkole nie dowiedzieliśmy się niczego na temat burzliwej historii tego kontynentu, ale ten kto nie znał daty nadania przywileju koszyckiego dostawał linijką po łapach. 

Co czytasz obecnie?

Obecnie, czyli od dzisiejszego poranka czytam Jane Eyre Charlotte Bronte:


Jeszcze nic nie mogę na jej temat powiedzieć. Od dawna chciałam ją mieć i gdy tylko ujrzałam w wyżej wymienionym centrum taniej książki od razu porwałam ją do kasy. Uwielbiam tę serię książek z Zielonej Sowy.

Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?

Korzystam z zakładek. Jeżeli książkę zaczynam czytać w 3 minuty po wyjściu z księgarni to zakładką staje się cokolwiek co się do tego nadaje i znajduje się w mojej torebce. Jeżeli książkę zdejmuję z półki w domu to korzystam albo z pocztówek (kilka razy Wam wspominałam, że je kolekcjonuje i zbieram różne egzemplarze z całego świata :)) albo z mocno sfatygowanego już biletu do praskiego ZOO :)


E-book czy audiobook?

Tradycyjna książka. Pamiętam jak w liceum próbowałam zaprzyjaźnić się z audiobookami i nagrałam sobie Chłopów. Nie wiem ile godzin spędziłam na odtwarzaniu ich w kółko, ale nie mogłam się skupić na słuchaniu i po kilku minutach nie wiedziałam co się dzieje. Za to bardzo lubię nagrywać sobie na odtwarzacz mp3 różnego rodzaju słuchowiska i słuchać ich po nocach, kiedy muszę nad czymś pracować.

Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?

Moim idolem z dzieciństwa jest Pan Kleks. Nie ma drugiego takiego! 


Oprócz tego kochałam czytać pięknie ilustrowane zbiory bajek widoczne na zdjęciu poniżej. Pewnie nie jedna z Was je doskonale zna i ma u siebie w domu. 



Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?

Pozwolę sobie odrobinę przeredagować to pytanie i napisać Wam o postaci, która wzbudziła moją największą sympatię, choć nie wiem, czy jest to dobre słowo. Gdybym miała możliwość spotkać się z jedną postacią wykreowaną przez autora byłaby to bez wątpienia Anna Karenina Lwa Tołstoja. 


Po tę książkę sięgam przynajmniej raz w roku choć wiem, że dla jednych jest ona istną udręką i nie byli w stanie przez nią przebrnąć. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji jej przeczytać gorąco Was do tego zachęcam. 

Dla równowagi chcę też przedstawić postać, która irytowała mnie do granic niemożliwości. Mowa o Brionny Tallis, młodszej siostrze głównej bohaterki książki Pokuta Iana McEvana.


Pewnie większość z Was kojarzy ten tytuł głównie z filmem. Niestety nie mogę powiedzieć z jakiego powodu mnie ta młoda dama tak irytowała, ponieważ zrobiłabym Wam niezłego spoilera, a sama tego nienawidzę, więc zamilknę ;)

Z chęcią przeczytam, co każda z Was ma do powiedzenia na temat książek :) Oficjalnie taguję: stri-lingę, Natalię, Zoilę, Simply oraz KizięMizię, a nieoficjalnie każdego! :)

38 komentarzy:

  1. Też lubię czytać ;)
    I mam tą książkę ; Królewna Snieżka, tylko moja jet w gorszym stanie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie książki są zawsze traktowane jak jajko :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Często podglądam na lubimy czytać co czytasz :)

      Usuń
  3. Anna Karenina! Ostatnio wreszcie ją przeczytałam i jestem absolutnie zachwycona, tym bardziej byłam pewna, że na pewno mi się nie spodoba. A tu taka niespodzianka! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od 2 miesiecy jestem w trakcie czytania Anny Kareniny :D

    Jestem w trakcie, poniewaz zapodzialam gdzies pierwszy tom(prawdopodobnie zostawilam w autobusie) i nie moge skonczyc :(

    Ale bardzo mi sie podoba, pomimo tego ze zazwyczaj czytam zupelnie inne ksiazki(kryminaly, fantastyka)

    Mam wrazenie, ze drugi tom patrzy sie na mnie z wyrzutem jak siegam po inna ksiazke. No trudno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie nie lubię książek podzielonych na tomy, gdzie każdy tom jest w innym egzemplarzu :D

      Usuń
  5. Ooo, dziękować.
    Ja przez Annę Kareninę nie przebrnęłam, nie lubię takich rozmemłanych bohaterek :D:D. Brionny też nie trawię, mimo że całą powieść uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę mi tu mojej ulubionej bohaterki nie obrażać :D Pokuta niesamowicie mi się podobała, zarówno film jak i książka, przy obu beczałam jak bóbr, ale ja to nawet na Harrym Potterze się ostatnio popłakałam, więc wiesz :P

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, jestem ciekawa Twoich odpowiedzi :)

      Usuń
  7. gdzieś na półce stoi jeszcze cały zbiór bajek ilustrowanych:) no i ja również chętnie sięgam po klasykę, biorąc do ręki tego typu książki zawsze odnoszę wrażenie, że tak już nikt nie pisze, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  8. A tak na marginesie jeszcze z klasyków polecam "Czarodziejską górę" i "Buddenbroków" Manna - świetne książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często mam takie przeczucia, jakby już nic nowego nie było odkrywane, tylko wciąż powielanie tych samych schematów, co najwyżej ubranych w inne piórka. Tomasz Mann jest na mojej liście do przeczytania, oglądałam film na podstawie Buddenbrooków, ale wiadomo- to nie to samo ;)

      Usuń
  9. Podziwiam za miłość do Dostojewskiego ;) być może sama do niego sięgnę, kiedy nikt nie bedzie mnie do tego zmuszał. Za to kocham fantastykę we wszelkiej postaci. I romansidła <3 nawet te najbardziej melodramatyczne i ciągnące się niczym brazylijska telenowela ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolei ja do fantastyki nigdy nie mogłam się przekonać. Nie przeczytałam ani jednej książki z tego rodzaju ;)

      Usuń
  10. Rosyjską klasykę uwielbiam! A czytałaś już "Martwe Dusze" Gogola?

    PS Też jestem sową, doskonale więc Cię rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martwe dusze jeszcze przede mną. Ogólnie, jeszcze tyle przede mną, że nie wiem, czy mi życia starczy :D Szczególnie, że np. taki Dostojewski się nie szczypał i jak pisał to od razu z grubej rury na ponad 1000 stron :D

      Usuń
  11. Ja dopiero od niedawna wkroczyłam w świat książek i nie żałuję :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że nie będziesz żałować w ogóle ;)

      Usuń
  12. Jako mól książkowy bardzo zainteresowałam się tagiem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za TAGa :D Odpowiem w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O ja pierpapier, Briony, grrr!!!

    (Ojojoj, moje kolorowe bajeczki, gdzie one są?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No samo imię Brionny mi teraz ciśnienie podnosi! Moje bajeczki mieszkają razem ze mną i nigdy ich nie opuszczę.

      Usuń
  15. Szacunek za Dostojewskiego :)) Widzę, że kilka typów się nam powiela :) Pokuta leży u mnie na półce, jeszcze nieczytana. Anny Kareniny też JESZCZE nie czytałam. Nadrobię, obiecuję! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki pokroju Anny Kareniny lubię zabierać na wakacje, wtedy mam czas i spokój i mogę się skupić na czytaniu. Choć teraz to po prostu skaczę po moich ulubionych fragmentach ;)

      Usuń
  16. Dzieciństwo dla mnie to tylko Kleks i dzieci z Bulerbym:D haha:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zaczęłam zastanawiać, gdzie są moje Dzieci z Bullerbyn :D

      Usuń
  17. Kocham czytać :) co miesiac kupuje 2 ksiażki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei często korzystam z biblioteki, żeby nie zbankrutować ;)

      Usuń
  18. ja nie mam bajeczek, bo zostały w domu u mojej mamy, ale kurde.. jak byłam w czerwcu zeszłego roku to wyciągnęłam i czytałam sobie bajki ezopa ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio wygrzebałam książeczki musierowicz i natknęłam się na sławną już książeczkę pt "Bijacz" jak przeczytałam tyluł na głos to moja mamuśka stwierdziła żebym tak brzydko nie mówiła;)

      Usuń
    2. Do bajek w postaci książkowej raczej nie wracam, ale lubię sobie czasem puścić na YT jakieś kreskówki :)

      Usuń
  19. Dziękuję za otagowanie, super tag :)! Oj, wiem, że Ty uwielbiasz czytać :*

    OdpowiedzUsuń