Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TAG. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 maja 2012

TAG: Wiem co jem

Otagowały mnie Majtki Rambo czyli nie mogłam odmówić żywieniowej spowiedzi ;) Swoją drogą tag ten uważam za jeden z bardziej udanych więc z chęcią przejdę do odpowiedzi: 


1. Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo?

Tak, choć jeszcze nad niektórymi aspektami mojego żywienia pracuję. Największym problemem jest dla mnie jedzenie poza domem- często nie mam siły czy ochoty robić sobie rano kanapki, sałatki itp, a jednak jeść coś trzeba. Poza jakością samego jedzenia, z której nie zawsze jestem wybitnie zadowolona, choć ogólnie jest dobrze, mogę się pochwalić, że jem bardzo regularnie. Praca pracą, szkoła szkołą, ale papu musi być ;)

2. Czy zwracasz uwagę na skład produktów spożywczych? Jeśli tak, to jakich unikasz? 

Przyznam się bez bicia, że nie jestem ekspertem w tej kwestii. Przy wyborze jedzenia kieruję się tym samym co przy wyborze kosmetyków- żeby skład był w miarę krótki i nie zawierał dziwnych znaczków. Mam to szczęście, że źródłem wszelkiej maści przetworów jest moja mama więc przynajmniej w tej materii mogę spać spokojnie. Stawiam na rzeczy proste i jeśli zobaczę coś pokroju zielonego ketchupu to od razu podziękuję. 

3. Jesz dużo owoców i warzyw? 

Za dużo! Jestem totalnie uzależniona od owoców. Maliny, banany, morele, brzoskwinie, ananasy, truskawki, melony, mandarynki czy porzeczki są mi potrzebne do życia jak tlen. Mogę je jeść tonami, podanych na tysiąc sposobów. Warzywami też nie pogardzę, buraczki, marchewka czy szpinak najczęściej przewijają się w mojej kuchni ;)

4. Czy kiedykolwiek się odchudzałaś? 

Tak :) Obecnie jestem na diecie, której założeniem było wyrobienie sobie dobrych nawyków żywieniowych a przy okazji zrzucenie kilku kg. Ostatnio dorzuciłam do tego zwiększoną aktywność fizyczną i waga leci w dół. Nieskromnie napiszę, że usłyszałam już kilka komplementów na temat mojej nowej figury ;) Sama nie widzę zmian, bo wszystko toczy się powoli. Nie odrzuciłam jedzenia na rzecz pobierania energii z powietrza, wręcz przeciwnie. Zamiast słodkości jem owoce (mam świadomość tego, że zawarte w nich cukry nie są zbawienne, ale powiedzmy sobie szczerze, co jest lepsze: tabliczka czekolady czy dwie pomarańcze?), jem regularne posiłki, dużo się ruszam. Brzmi banalnie, ale działa- jestem tego najlepszym przykładem ;)

5. Czy czujesz się dobrze w swoim ciele?

Dziś mogę powiedzieć, że czuję się najlepiej od kiedy pamiętam, choć nie osiągnęłam jeszcze ideału w tej kwestii i myślę, że nigdy nie osiągnę. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie wierzę w siebie- chodzi mi raczej o to, że sama świadomość, że pracuję nad sobą sprawia, że czuję się lepiej.

6. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?

Karkówka z grilla <3

7. Czy lubisz gotować? 

Lubię jak wiem, że mam dla kogo, dla siebie samej mi się średnio chce. Poza tym mój luby gotuje lepiej ode mnie, ja z kolei uwielbiam piec i to mi wychodzi lepiej ;)

8. Co chciałabyś wyeliminować z diety, a co chciałabyś wprowadzić? Dlaczego?

Chciałabym jeść więcej ryb, tego jestem pewna. Niestety, znalezienie smacznej rybki nie jest takie proste, często jak patrze się na te, które są dostępne w sklepach to dziwię się, że one same nie wypłyną z tych pseudozamrażarek. Ich jakość pozostawia wiele do życzenia więc wolę nie jeść ich wcale niż jeść byle co. Jeśli chodzi o to, co chciałabym wyeliminować to z pewnością będą to jogurty pitne. W domu sama sobie przygotowuję jogurt, jednak często gdy jestem na mieście sięgam po gotowca z półki, chociaż wiem, że to co jest w butelce pozostawia wiele do życzenia :(

9. Czego nie możesz przełknąć a co mogłabyś jeść cały czas?

Mało patriotycznie wyjdzie, ale nie mogę patrzeć na kapustę we wszelkiej postaci. Skręca mnie jak czuję jej zapach, od wszelkich bigosów, pierogów z kapustą i grzybami robi mi się słabo. Kapuśniak to mój wróg publiczny. 
Cały czas mogę jeść banany i maliny, ewentualnie ptasie mleczko :D

10. Wypijasz odpowiednią ilość wody? (min. 8 szklanek dziennie)

Jestem niczym smok wawelski i wypiję wszystko co przede mną stoi. 2l dziennie to minimum. 

środa, 18 kwietnia 2012

Makijażowy niezbędnik

Ostatnio na kilku blogach pojawiły się wpisy mój makijażowy niezbędnik. Przyznam szczerze, że taki pomysł, aby przedstawić swój żelazny zestaw do makijażu bardzo mi się spodobał. To świetny przegląd produktów, które się u nas sprawdzają. Poniżej na zdjęciu widzicie te z moich kosmetyków kolorowych, które są mi potrzebne do szczęścia :)


Podzieliłam je na trzy grupy, żeby łatwiej było je przedstawić. Zacznijmy od produktów, które używam stricte do twarzy :)

  • podkład Rimmel Match Perfection pokazywałam Wam niedawno. Moja opinia na jego temat się nie zmieniła, nadal uważam go za świetny podkład, do którego z pewnością wrócę :)
  • korektor w płynie z minerałami Bell nie od razu zyskał sobie moją sympatię, jednak teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez jego użycia :)
  • puder bambusowy z jedwabiem z Biochemii Urody sam w sobie jest świetny, jednak trzeba sobie wypracować technikę jego nakładania, aby nie wyglądać jakby się w młynie bawiło. Jest to produkt niesamowicie wydajny i nieco utrudnione jest jego używanie, kiedy jesteśmy w podróży. Mimo wszystko lubię go :)
  • pędzelek kabuki do pudru Basic kupiłam kiedyś w Schleckerze. Jest malutki, ale świetnie się sprawdza do pudru z BU właśnie. Planuję jeszcze zakup tego pędzelka z Eco Tools, ale coś się nie mogę zebrać ;)
  • róż Wibo pokazywałam Wam kilka dni temu i podzieliłyście moją pozytywną opinię na temat efektu jaki daje :) 
  • mapki brązująca Sensique nie polecam. Najpierw trudno uzyskać za jej pomocą jakikolwiek efekt, potem bardzo łatwo z nią przesadzić. Możliwe, że jeszcze jej nie wyczułam do końca, jednak bardziej prawdopodobny jest fakt, że bronzer za 6zł nie będzie idealny ;)
  • pudru rozświetlającego Catrice z limitowanej edycji Urban Baroque używam namiętnie dzień w dzień od kiedy dostałam go ponad rok temu od Sroki :) Wczoraj zobaczyłam, że w jednym miejscu dobiłam się do dna, 
  • pędzelek z czarną rączką dostałam kiedyś od mamy, używam go do różu i bronzera, bardzo dobrze się w tej kwestii sprawdza i choć wiem, że ze względu na jego zużycie powinnam już sobie sprawić coś nowego to ciężko mi się z nim rozstać ;)
  • jeśli chodzi o makijaż oczu, to nie ruszam się z domu bez nałożenia bazy pod cienie Virtual. Wiem, że wiele z Was mówiąc delikatnie za nią nie przepada, jednak u mnie spisuje się na medal, nie mam z nią żadnych problemów, wręcz przeciwnie ;)
  • bez tuszu do rzęs też nie wychodzę z domu ;) Ostatnio najczęściej sięgam po The Colossal Volum' Express Cat Eyes, choć jej czas nieubłaganie dobiega końca :(
  • korektor do brwi Delia to produkt, który pozornie nie daje wiele, jednak lubię mieć tylko lekko podkreślone brwi, za to mocno utrzymane w ryzach ;)
  • cienie do powiek Inglot- moją świętą trójcę stanowią kolory nr 63- czarny, 456 jasny brąz ze złotymi drobinkami oraz 111- najpiękniejsze złoto świata
  • 1/3 tria do makijażu Paese to perłowy brąz, który zazwyczaj nakładam w załamaniu powieki. Pozostała część tej paletki okropnie się osypuje i praktycznie z niej nie korzystam.
  • żelowy eyeliner Essence, dlaczego ja tak późno odkryłam żelowe eyelinery? :(
  • holograficzny cień do powiek Wibo- temu panu to ja bym najchętniej pomnik postawiła :D
  • dwustronny pędzelek z H&M- świetnie się nadaje do robienia kresek oraz rozcierania cieni
  • pędzelek Essence- świetny produkt za grosze :)
  • przed nałożeniem czegokolwiek na usta zawsze sięgam po pomadkę nawilżającą. Ostatnio pod ręką mam Carmexa, czasem jest to Tisane, a czasem jeszcze coś innego. W każdym razie nawilżenie musi być ;)
  • błyszczyk Bell WOW nie nadaje pięknego koloru, który widzimy w opakowaniu, jedynie delikatną poświatę i efekt tafli. Bardzo go lubię, pięknie pachnie malinową mambą. Ma właściwości nawilżające co tylko zwiększa przyjemność jego stosowania :)
  • błyszczyk Barry M, który dostałam od Simply pokazywałam Wam niedawno. Lubię go po stokroć :)
  • błyszczyk Essence XXXL Shine- pewnie część z Was postuka się w czoło jak powiem, że lubię błyszczyki z drobinami ;) Muszą to być jednak drobinki, które optycznie powiększą moje usta, a nie będą odbywać wędrówki ludów po mojej twarzy. Ten się pod tym względem sprawdza na medal :)
To już wszystko. W trakcie malowania nie wydaje mi się, że jest tego dużo, jednak teraz mam zupełnie inne wrażenie ;) Oczywiście nie sięgam po wszystkie cienie czy błyszczyki na raz, ale chciałam Wam pokazać to co faktycznie najczęściej idzie u mnie w ruch ;)

wtorek, 3 kwietnia 2012

TAG: Reading is cool

Witam Was serdecznie :) Dziś chciałabym wziąć udział w zabawie, do której zaprosiła mnie Viollet. TAG o nazwie Reading is cool idealnie wpasował się w gusta takiego mola książkowego jak ja. Książki kocham od zawsze i nie zniechęciłam się do nich nawet przez studia mocno z literaturą związane. Okej, z wyjątkiem poezji, ale że tak powiem that's not my cup of tea ;)


O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?


Najchętniej czytam książki gdy jest ciemno. Podobnie mam z uczeniem się czy pracą, najlepiej mi wszystko wychodzi po zmroku, promienie słoneczne osłabiają moją zdolność koncentracji. 

Gdzie czytasz?

Biorąc pod uwagę odpowiedź na wcześniejsze pytanie można się domyślić ;) Niestety nie zawsze mam możliwość czytania pod pierzynką, a jeśli dana książka mnie zainteresuje to czytam ją zarówno w domu, w tramwajach, w pksach czy na nudnych wykładach lub ćwiczeniach. Zawsze mam książkę w torebce :)

W jakiej pozycji najchętniej czytasz?

Nie potrafię długo wysiedzieć w jednej pozycji, więc odpowiedź brzmi: tak, żeby było mi wygodnie ;)

Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?

Ogólnie jestem nudnym człowiekiem i zarówno w ubiorze jak i literaturze preferuję klasykę. Uważam, że aby dobrze zrozumieć niektóre dzieła trzeba mieć solidne podstawy zbudowane ze znajomości dzieł powstałych kilka wieków wstecz, bo z nich wyrosło to, z czym mamy do czynienia dzisiaj. Bardzo często przy okazji lektury zapisuję sobie książki, o których było w niej wspomniane i sięgam po nie gdy tylko mam okazję. Szczególnie bliska jest mi literatura rosyjska oraz czeska. Czekam aż mi się urwie ramię torebki od tomisk Dostojewskiego ;)

Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?

Kupiłam za całe 9,5zł w Centrum Taniej Książki Panią Bovary Gustava Flauberta:


Sama nie wiem ile razy ją już czytałam, zawsze jednak pożyczałam z biblioteki lub od kogoś, najwyższa pora mieć własny egzemplarz. 

Co czytałaś ostatnio?

Miasto i psy Maria Vargasa Llosy:


Lubię sięgać po książki tego autora, dzięki niemu zainteresowałam się Ameryką Południową. Podejrzewam, że nie tylko dla mnie była ona miejscem bardziej tajemniczym niż czarna dziura w kosmosie. Poczytałam sporo artykułów na jej temat i mogę jedynie wyrazić głęboki żal, że w szkole nie dowiedzieliśmy się niczego na temat burzliwej historii tego kontynentu, ale ten kto nie znał daty nadania przywileju koszyckiego dostawał linijką po łapach. 

Co czytasz obecnie?

Obecnie, czyli od dzisiejszego poranka czytam Jane Eyre Charlotte Bronte:


Jeszcze nic nie mogę na jej temat powiedzieć. Od dawna chciałam ją mieć i gdy tylko ujrzałam w wyżej wymienionym centrum taniej książki od razu porwałam ją do kasy. Uwielbiam tę serię książek z Zielonej Sowy.

Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?

Korzystam z zakładek. Jeżeli książkę zaczynam czytać w 3 minuty po wyjściu z księgarni to zakładką staje się cokolwiek co się do tego nadaje i znajduje się w mojej torebce. Jeżeli książkę zdejmuję z półki w domu to korzystam albo z pocztówek (kilka razy Wam wspominałam, że je kolekcjonuje i zbieram różne egzemplarze z całego świata :)) albo z mocno sfatygowanego już biletu do praskiego ZOO :)


E-book czy audiobook?

Tradycyjna książka. Pamiętam jak w liceum próbowałam zaprzyjaźnić się z audiobookami i nagrałam sobie Chłopów. Nie wiem ile godzin spędziłam na odtwarzaniu ich w kółko, ale nie mogłam się skupić na słuchaniu i po kilku minutach nie wiedziałam co się dzieje. Za to bardzo lubię nagrywać sobie na odtwarzacz mp3 różnego rodzaju słuchowiska i słuchać ich po nocach, kiedy muszę nad czymś pracować.

Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?

Moim idolem z dzieciństwa jest Pan Kleks. Nie ma drugiego takiego! 


Oprócz tego kochałam czytać pięknie ilustrowane zbiory bajek widoczne na zdjęciu poniżej. Pewnie nie jedna z Was je doskonale zna i ma u siebie w domu. 



Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?

Pozwolę sobie odrobinę przeredagować to pytanie i napisać Wam o postaci, która wzbudziła moją największą sympatię, choć nie wiem, czy jest to dobre słowo. Gdybym miała możliwość spotkać się z jedną postacią wykreowaną przez autora byłaby to bez wątpienia Anna Karenina Lwa Tołstoja. 


Po tę książkę sięgam przynajmniej raz w roku choć wiem, że dla jednych jest ona istną udręką i nie byli w stanie przez nią przebrnąć. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji jej przeczytać gorąco Was do tego zachęcam. 

Dla równowagi chcę też przedstawić postać, która irytowała mnie do granic niemożliwości. Mowa o Brionny Tallis, młodszej siostrze głównej bohaterki książki Pokuta Iana McEvana.


Pewnie większość z Was kojarzy ten tytuł głównie z filmem. Niestety nie mogę powiedzieć z jakiego powodu mnie ta młoda dama tak irytowała, ponieważ zrobiłabym Wam niezłego spoilera, a sama tego nienawidzę, więc zamilknę ;)

Z chęcią przeczytam, co każda z Was ma do powiedzenia na temat książek :) Oficjalnie taguję: stri-lingę, Natalię, Zoilę, Simply oraz KizięMizię, a nieoficjalnie każdego! :)

czwartek, 15 grudnia 2011

TAG: 5 noworocznych postanowień kosmetycznych

Zostałam otagowana przez Simply_a_woman :* Dziękuję :)
 
Zasady zabawy:

1. Piszemy kto zaprosił nas do zabawy.
2. Podajemy 5 postanowień dotyczących kosmetyków, które mamy zamiar zrealizować w nowym roku.
3. Zapraszamy do zabawy minimum 5 kolejnych blogerek:)

W 2012 roku...

... metodą małych kroczków zacznę przestawiać się na bardziej naturalną pielęgnację i będę większą uwagę przykładać do składów kosmetyków. Już powoli zaczęłam działać w tym kierunku i widzę efekty, więc zamierzam trwać w tym postanowieniu. Oczywiście bez szaleństw, bo nie wyobrażam sobie z dnia na dzień wyrzucić wszystkiego co mam ;)

... złożę swoje pierwsze zamówienie w Biochemii Urody. Tyle dobrego o BU już czytałam, lecz jakaś tajemnicza siła powstrzymuje mnie przed zakupami u nich. 

... przestanę kupować rzeczy tylko dlatego, że głupio wyjść z drogerii z pustymi rękoma. A potem w koszyczku na pomadki ląduje kolejny błyszczyk, którego i tak nie będę używać. Pewnie wiele z Was dobrze zna to uczucie.

... zacznę śmielej korzystać z kolorowych cieni. Całe życie tylko brązy i brązy, koniec z tym!

... uzupełnię pędzlowe braki. Ta część mojej kosmetyczki zdecydowanie potrzebuje nowego towarzystwa.

TAG bardzo mi się spodobał i jak zwykle zachęcam wszystkich do wzięcia w nim udziału. Jednak zasady to zasady i nominuję pięć użytkowniczek:

sobota, 19 listopada 2011

TAG: Kosmetyczne must have

Wczoraj Lajfstyle zapoczątkowała nowy TAG, a mianowicie kosmetyczne must have. Bardzo lubię czytać o kosmetykach, które inny uważają za swoich ulubieńców, dlatego sama z chęcią dodam coś od siebie :) Wielkie pozdrowienia dla autorki całej zabawy :)


Zasady:
  • Wymieniamy 5 ulubionych produktów, które używamy codziennie. Jeśli macie ochotę może być to kolorówka lub pielęgnacja. Wszystko zależy od Was i Waszych upodobań. 
  • Następnie zapraszamy inne bloggerki do wzięcia udziału w zabawie. :)


  • krem do rąk-  nie wyobrażam sobie dnia bez użycia kremu do rąk. Jestem od nich uzależniona. Przetestowałam już ich całe mnóstwo i najprawdopodobniej to właśnie ten z Neutrogeny jest mi pisany. Za jakiś czas napiszę na jego temat nieco więcej ;)
  • tusz do rzęs- bez tuszu nie wychodzę z domu. Rzęsy maluję praktycznie codziennie i ostatnio moim ulubionym tuszem stał się The Collosal Volum Express Cat Eyes od Maybelline. Początkowo go nienawidziłam, jednak gdy odleżał swoje moje zdanie na jego temat zmieniło się o 180 stopni. 
  • mydełko naturalne- na zdjęciu widzicie jeszcze nieodpakowane mydełko z Mydlarni Tuli (te, które stoją w łazience nie prezentują się zbyt pięknie ;)). Obecnie używam oliwkowego prosto z Grecji  oraz Owsianki Tuli, która czeka na zrecenzowanie ;)
  • masło do ciała- uwielbiam masła do ciała tak jak i sam proces ich nakładania. Ostatnio moje serce skradło masełko z Bielendy z granatem. Jest po prostu genialne.
  • róż do policzków- bez różu moja buzia wydaje mi się wyglądać tak płasko. Obecnie najczęściej sięgam po róż z Inglota w odcieniu 73.

Do zabawy standardowo zachęcam wszystkich, a taguję następujących pięć dziewczyn:

Miłego dnia :*