niedziela, 10 czerwca 2012

Joko Pickled Lemon

Cześć Dziewczyny :) Dziś pokażę Wam lakier, który dostałam niedawno od Cammie. Nie przypasował on jej ze względu na kolor. Sama zazwyczaj sięgam po czerwienie i róże, jednak czasem taki brzydal jak Pickled Lemon od Joko niesamowicie wpada mi w oko ;) 


O ile kolor mi się podoba (choć wiem, że jest mocno specyficzny i raczej nie należy do tych, które darzy się sympatią na pierwszy rzut oka ;)) to nie niestety jego aplikacja powoduje wiele problemów. Lakier jest bardzo gęsty co znacząco utrudnia jego nakładanie oraz wydłuża czas schnięcia. Pomimo używania specyfików przyspieszających wysychanie i tak trwało i trwało... To mój pierwszy lakier tej firmy (ze względu na ich kiepską dostępność, znam jedno miejsce gdzie są, ale nie bywam tam zbyt często) i przyznam, że niezbyt mnie zachęca do dalszych eksperymentów z ich emaliami...

Zdarza Wam się czasem polubić jakiś kolor, o który nigdy byście się nie podejrzewały? :)

16 komentarzy:

  1. Oj często się tak zdarza, niedawno polubiłam czarny mimo, że byłam nastawiona przeciwnie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba, niespotykany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdechła cytryna... Jak każdy zgniły zdechlak nie w moim guście. Te lakiery mają koszmarne pędzelki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej . piękny !:D
    Zakochałam się w tym kolorku <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mój typ brzydala ;) Za to Twoje skórki i pazurki idealnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zobaczyłam ten kolor, to mi przed oczami stanęły marynowane patisony :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mam go i jak w buteleczce mi sie podoba tak na paznokciach juz mniej... czuje sie jakbym miala zgnile paznokcie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. kojarzy mi się z musztardą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. faktycznie kolor nie wygląda za ciekawie ;)
    wolę bardziej słoneczne kolory ;p
    dobrze że go przedstawiłaś bo miałam sobie go kiedyś kupić ;)

    OdpowiedzUsuń