piątek, 6 lipca 2012

Podkład matujący Under Twenty Anti! Acne

Cześć Dziewczyny! :) Często przeglądam sobie statystyki bloga i widzę, że podkład matujący Under Twenty Anti! Acne bardzo często się w nich przewijał. Szczególnie nasiliło się to po filmiku Kiediski, która była z tego produktu bardzo zadowolona. Jak wiecie (albo i nie wiecie ;)) dostałam aż 3 sztuki od Laboratorium Kosmetycznego Dr Ireny Eris. Dwie z nich poszły w świat, sobie zostawiłam odcień 120 natural matt. Samo opakowanie zawiera 30ml produktu i kosztuje w granicach 15zł, niedawno widziałam go na promocji w Rossmannie z bransoletką a'la Lilou gratis :D

Przede wszystkim ma pompkę! Kocham pompki w podkładach, nie ma nic lepszego ;) Klikam sobie raz na wierzch dłoni, zbieram pędzlem i jestem gotowa do malowania :) Pompka ani razu mi się nie zacięła, wydobywa z siebie idealną ilość produktu. Zawsze nakładam jedną warstwę na całą twarz, później pozostałościami poprawiam okolice brody, ponieważ zazwyczaj one wymagają intensywniejszego krycia. Podkład się nie roluje, nie waży i spokojnie wytrzymuje na twarzy cały dzień. Oczywiście sprawa nie wygląda już tak różowo przy upałach jakie panują obecnie, ale przy takiej pogodzie po pierwsze zazwyczaj sięgam po krem tonujący, a po drugie jak mam ważniejsze wyjście to używam innego podkładu, o którym napiszę Wam za jakiś czas ;)

Z tym podkładem bardzo się polubiłam z innego powodu- choć nie jest mocno kryjący, zdecydowanie średnio, to radzi sobie z zaczerwienieniami. Owszem, nie działa jak korektor i zawsze po nim muszę coś tam poprawić na niespodziankach, żeby nie straszyć ludzi, ale dzięki niemu wystarczy naprawdę niewielka ilość korektora. Co więcej, faktycznie dobrze matuje skórę. Czasem, nie używałam po nim pudru, a i tak nie miałam problemów ze świeceniem się skóry. W połączeniu z pudrem bambusowym z Biochemii Urody stanowi już duet nie do zdarcia na co dzień. Spokojnie wychodziłam z nim na twarzy na cały dzień na uczelnię i nie martwiłam się tym, że coś mi spłynie, zetrze się czy coś podobnego. Absolutnie nie podkreśla porów i ładnie stapia się ze skórą.


Nie spowodował on u mnie żadnych przykrych niespodzianek jak to się stało w przypadku Rimmela w słoiczku (wpadłam na to dopiero po dłuższej obserwacji buzi i tego jak reaguje na odstawienie różnych kosmetyków), nie podrażniał mnie. Jedyną rzeczą, do której mogłabym się przyczepić jest zabójczy zapach grejpfrutów! Tak własnie, choć może się wydać, że o co mi w ogóle chodzi, że mam z tym jakiś problem, to powiem Wam, że zapach ten jest niesamowicie intensywny i czasem po powrocie do domu, zastanawiam się, czy ktoś tu je grejpfruty ;)

Jeśli chodzi o odcienie to odsyłam Was do zdjęcia wykonanego przez MizzVintage. Ja z moim jednym odcieniem nie mam za bardzo jak pokazać Wam czym one się od siebie różnią ;)

Jak najbardziej polecam go posiadaczkom cer normalnych, mieszanych i tłustych. W przypadku suchych obawiam się, że mógłby powodować przesuszenia. Dla mnie to małe podkładowe odkrycie i z pewnością kupię go ponownie, po prostu zatkam sobie nos ;)

20 komentarzy:

  1. mam go i uważam że jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam pompki w podkładach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja się właśnie nad nim zastanawiam, ale podejrzewam, że dla totalnego bladziocha będą za ciemne :C

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze mnie zastanawiał i jeszcze nie udało mi się go kupić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100% jest do dostania w rossmannach i schleckerach, nie wiem jak z naturą :(

      Usuń
  5. Używam i jak na razie spisuje się fenomenalnie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że podzielamy opinię :D

      Usuń
  6. Czytając recenzje tego produktu, jestem niesamowicie zdumiona. Na pewno wypróbuję go jak tylko skończę chociaż jeden z moich podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że ja też byłam zdumiona. Kojarzyłam ten podkład raczej z jakimś kremem tonującym dla nastolatek, który dawałby minimalny efekt a tu takie miłe zaskoczenie :)

      Usuń
  7. Nie spodziewałam się takich efektów po tej firmie:) Chyba aż wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurczę, nie lubię podkładów w takich opakowaniach.. tzn. jets kilka tego typu np. Under20 czy Lirene i one mi się niefajnie kojarzą.

    OdpowiedzUsuń
  10. to obecnie ulubiony podkład mojej siostry. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z moją cerą suchą trzymam się z daleka od wszystkiego, co głosi, ze jest matujące.

    OdpowiedzUsuń
  12. to dobrze, że jesteś z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. podkład idzie jak burza, przewija się po wielu blogach i wszędzie zbiera oklaski:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusisz ;p chyba go kupię ;D

    OdpowiedzUsuń