środa, 13 marca 2013

Kobo 205 Golden Rose

Czas na prezentacje chyba najpopularniejszego cienia do powiek marki Kobo oraz jednego z najpopularniejszych cieni w ogóle. Patrząc na jego kolor nie ma co się dziwić, że zauroczył aż tyle osób. Mowa oczywiście o cieniu Kobo 205 Golden Rose. To mój pierwszy produkt tej marki, jakoś zawsze jest mi z nią nie po drodze. Cena to 14,99zł. 


Niestety nie uraczę Was pięknymi swatchami, których jest całe mnóstwo w internecie. Mam w domu paskudne światło i szkoda odbierać uroku temu cieniowi. Jak wielokrotnie wspominałam nie jestem jakąś fanką makijażu oka, często wystarcza mi sam tusz. Uwielbiam jednak cienie, mieniące się na dwa kolory. W mojej kosmetyczce goszczę już holograficzny cień Wibo oraz c'mon chameleon od Catrice. Cieszę się, gdy jeden cień załatwia praktycznie całą robotę ;) W przypadku Golden Rose potrzeba jeszcze odrobinę brązu, żeby efekt nie był zbyt cukierkowy, ale i tak jestem nim zachwycona :) 


Cień nakłada się w porządku, nie osypuje się. Trwałość na bazie jak to na bazie- cały dzień :) Co tu dużo mówić, jestem z niego zadowolona, pasuje mi pod każdym względem. Podejrzewam, że lwia część z Was już go posiada w swoich kosmetyczkach :) Dodam, że idealnie pasuje do palet magnetycznych z Inglota, więc nie ma problemu z przechowywaniem. Jak dla mnie to idealny kolor na nadchodzącą wiosnę, z pewnością nie będzie to cień używany tylko od wielkiego dzwonu ;)

46 komentarzy:

  1. bardzo lubię ten cień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie wiecznie wykupiony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak u mnie, ale w końcu na niego trafiłam ;)

      Usuń
  3. Zapomniałam, że go mam :) Bardzo go molestowałam zeszłej wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go bardzo lubię i lubię go łączyć z szarością i bielą, u Ciebie z brązem wygląda super, muszę kiedyś spróbować takiego połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pokombinować z Twoją wersją :)

      Usuń
  5. Jeszcze go nie mam ale chyba pora najwyższa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten cień <3
    Masz śliczny lakier na pazurkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To OPIk z bondowskiej kolekcji :)

      Usuń
  7. piękny, bardzo mi sie podoba na Twoim oczku;) ja na razie miałam tylko jeden lakier do paznokci z kobo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich lakierów w ogólnie nie kojarzę nawet, mam słabo wyposażoną szafę, która nie przyciąga wzroku :(

      Usuń
  8. Bardzo ładny cień, na którego dłuuugo polowałam i w końcu dopadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Delikatnie wygląda na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny jest i żałuję bardzo, że nie mam do KOBO dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie często w ich szafie wieje pustkami :(

      Usuń
  11. Śliczny. Bardzo lubię takie kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ten cień jest piękny, od dawna mam na niego chęć :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdybym nie miała takiego ze Sleeka to bym się skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Owszem, posiada! I chyba musi go odkurzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeszcze chciałam: paznokcie odwróciły moją uwagę!

      Usuń
  15. Strasznie mi się podoba, ale jakoś zawsze zapominam go wziąć. No i mam dwa podobne w Sleekowej OSS. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A teraz jest na cienie KOBO promocja w naturze :) Piękny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny kolorek :P
    Zapraszam do siebie http://nikolada17.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię ten cień, jest przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam:) lubię ale rzadko używam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sporadycznie używam cieni do powiek ale gdy już decyduje się na jakieś to są to właśnie takie delikatne, kobiece kolory:) Ten jest bardzo ciekawą propozycją ♥

    OdpowiedzUsuń