niedziela, 2 marca 2014

Pudełko na kapelusze od Olay

Choć od momentu wyprowadzenia się z domu rodzinnego minęło już sporo czasu to wciąż większość mojej korespondencji trafia właśnie tam. Zaufane sąsiadki i dobrze znany listonosz jednak robią swoje ;) W piątek mama zdziwiła mnie telefonem, że przyszedł do mnie kapelusz. Nic takiego nie zamawiałam, więc ciekawość pognała mnie do rodziców ;)


Okazało się, że owym kapeluszem była przesyłka niespodzianka od Olay. Muszę przyznać, że jej opakowanie zrobiło na mnie wrażanie :)


Jest nawet pendrajw ;)


Smacznego, om nom nom 


Krem CC Olay Regeneris


Jestem ciekawa jak się sprawdzi. To mój pierwszy krem CC.


Ale i tak największe wrażenie robi na mnie krem w kształcie świderka ;)

8 komentarzy:

  1. Haha faktycznie opakowanie jak z kapeluszem:) A w środku smakołyk:) Ciekawe jak się spisze-będę czekała na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Samo opakowanie świetne i przydatne - ciekawe jakie będą Twoje wrażenia podczas używania kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic tylko czekać na recenzję:) pudełko jest szałowe;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby równie dobrze się sprawdził, jak był zapakowany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz musisz sobie sprawić jakiś kapelusz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne to pudełko tez bym takie chciała

    OdpowiedzUsuń
  7. niezły kapelusz :) ale w sumie trudno się dziwić bo bez zaglądania do środka to opakowanie może przywodzić na myśl właśnie kapelusze :)

    OdpowiedzUsuń