sobota, 23 lutego 2013

Hula hop!

W ramach poprawiania swojej kondycji kilka dni temu kupiłam na allegro hula hop. Wczoraj w końcu dorwałam się do paczki i od razu zabrałam się za montowanie. Wszystkie panele były osobno i powiem Wam, że sama nie byłam w stanie ich poskładać, musiałam się posiłkować męską ręką. Samo kółko ma około 95cm średnicy i jest wprost stworzone dla mnie :) Obawiałam się, że nie będę potrafiła nim kręcić, ale po kilku próbach załapałam mniej więcej rytm i już jestem w stanie utrzymać je w ruchu blisko minutę. Wiem, że niektórzy potrafią kręcić godzinami, ale wiecie- nie od razu Kraków zbudowano :)


Jak już się nauczę porządnie kręcić to wsypię do środka ryż (albo paskudną kaszę), żeby było cięższe i tym samym trudniejsze w utrzymaniu w powietrzu. Dawno się tak świetnie nie bawiłam, dobra muzyka w głośnikach i aż chce się kręcić ;) Jak widać nie zdecydowałam się na kółko z mocnymi wypustkami  które jakiś czas temu było bardzo popularne  ale na jego wersję light, która podobno ma zapobiegać powstawaniu siniaków. Chyba coś w tym jest, bo wczoraj kręciłam około 1,5h i choć dziś czuję mięśnie to żadnych sińców nie mam :)

Podsumowując coś czuję, że to były jedne z lepiej zainwestowanych 20zł w ostatnim czasie :)

35 komentarzy:

  1. Ja zamiast hula hop wolę skakankę :D. Tylko sąsiedzi nie będą zadowoleni :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skakankę też mam i właśnie w trosce o sąsiadów dawkuję sobie skoki :P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Serio? Ooo to się cieszę :D

      Usuń
    2. ja jako mała dziewczynka potrafiłam kręcić godzinami, a teraz ledwo minute daje rade utrzymać;/

      Usuń
    3. Jako mała dziewczyna też wymiatałam, ale dawno temu to było ;)

      Usuń
  3. Mam podobny hula-hoop i po wsypaniu kaszy nie byłam w stanie kręcić nim w mieszkaniu... Nie jestem w stanie dojrzeć, jak wyglądają wypustki w Twoim hula-hoopie, ale jeśli mówisz, że są mniejsze, to może nie będziesz miała takiego problemu. Kasza po jakimś czasie ćwiczenia z nią zaczęła się wysypywać. To był koszmar, bo wszędzie wkoło - na łóżku, podłodze, meblach... - był pył. Daj znać, jeśli zaryzykujesz, czy u Ciebie też tak jest. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takich mocnych wypustek w postaci wystających kulek nie ma, tylko takie fale są. Przekonałaś mnie, żeby zamiast kaszy użyć ryżu ;)

      Usuń
  4. ja wczoraj biegałam na rowerku pierwszy trening jejku jaki fail zero kondycji. ale to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  5. takie kolorowe, że aż chce się sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak fajnie wygląda, gdy się kręci :D

      Usuń
  6. ja mam to drugie hula hop zapraszam do mnie i mojej zakładki :) http://testereczka.blogspot.com/p/hula-hop.html za kilka dni pokażę dalsze efekty z kręcenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam takie hula, kiedyś namiętnie kręciłam, obecnie jakoś nie mam motywacji, ale to świetna zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa przednia, szczególnie jak kogoś tak jak mnie cieszą małe rzeczy :D

      Usuń
  8. Mam to samo hulahop. Nasypałąm kaszy do środka,,,, Tylko cały czas mi sie ono rozwala i musiałam taśma obkleić..:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? A ja miałam problemy, żeby je złożyć w ogóle, tak ciasno wszystko jest dopasowane...

      Usuń
  9. Uwielbiam hula-hop. Towarzyszy mi dzielnie od wiosny zeszłego roku.
    Początkowo miałam problemy z kręceniem, wszystko jest jednak kwestią wprawy :) Od długiego już czasu idzie mi świetnie :)
    Polecam każdemu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, z każdym kręceniem widzę, że jest coraz lepiej :)

      Usuń
  10. Ja nigdy nie dawałam sobie rady z kręceniem, dlatego wolę korzystać z dobrodziejstw skakanki:) Z niej potrafię korzystać całymi godzinami;) Podobnie mam z badmintonem;) Nie mogę się doczekać wiosny i wypadu na wały. Lubię grać w badmintona. Do tej formy ruchy przekonałam nawet swojego mężczyznę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jest jeszcze trochę za dużo, żebym mogła szaleć do woli na skakance :P Ale radość po pierwszych skokach od jakiś 10 lat była bezcenna :) W badmintona grałam zawsze z rodzicami na wakacjach, uwielbiałam to :)

      Usuń
  11. Ja też kręcę, ale wersją hard ;) Początkowo mi nie szło, ale się wprawiłam i nauczyłam się nawet kilku trików z obrotami itp. ;) Wersja hard z wypustkami jest o tyle fajna, że koło samo w sobie jest ciężkie, moje waży jakieś 600 g i coraz częściej rozważam zakup kolejnego, 2x cięższego. Jak kręcić to na całego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko spoko, na wersję hard też przyjdzie pora :D Początkowo bałam się czy ja w ogóle będę kręcić :P

      Usuń
  12. Takie coś to nie dla mnie :D Kiedyś próbowałam, ale jakoś znudziło mi się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, kręcenie pupą się nie nudzi :P

      Usuń
  13. cięższym mi się kręci łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? A nie jest trudniej utrzymać go w powietrzu właśnie?

      Usuń
  14. Ja swoje hula hop wyrzuciłam gdy robiliśmy remont i bardzo teraz żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hula hop to fajna sprawa :) Zawsze lubiłam nim kręcić :P

    OdpowiedzUsuń