Nie raz, nie dwa wspominałam, że lubię mleczka do demakijażu. Ostatnio mam jakieś szczęście, bo trafiam na same udane :) Dziś chciałabym się przez chwilę pozachwycać nad mleczkiem do demakijażu twarzy i oczu z Corine de Farme. Swój egzemplarz dostałam od Obssession i chyba rok minął zanim zaczęłam go używać (niech żyją zapasy). Wiem, że jest problem z kupieniem kosmetyków tej marki, ale dla chcącego nic trudnego- nie są one nieosiągalne- Intermarche, Auchan czy drogerie Jasmin mają je w swojej ofercie. To mleczko kosztuje w granicach 10zł za 200ml.
W poręcznym opakowaniu z pompką (<3) zamknięte jest mleczko o delikatnym, rumiankowym zapachu. Dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu twarzy, nie ma problemów z delikatnym makijażem oka. Wieczorowe malunki zmywam przy pomocy dwufazy, jednak zazwyczaj to mleczko wystarcza mi aby w pełni "zedrzeć tapetę". Obywa się bez tarcia, naciągania itp, po prostu najpierw jedno oko, potem drugie i na koniec cała reszta. Ostatnio zaczęłam używać wacików zmoczonych wodą i to tylko spotęgowało efekt komfortu użytkowania. Zdecydowanie jestem na tak, choć nie jest to kosmetyk, którym dokładnie umyjemy buzię- należy pamiętać, że demakijaż a oczyszczanie to dwie różne sprawy i nie ma chyba produktu, który załatwi wszystko za jednym zamachem ;)
Skład: Aqua,Isopropyl,Palmitate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Acrylate/Acryloyl Dimethyl Talurate Copolymer, Isohexadecane,Parfum,Sucrose Myristate, Sucrose Stearate, Polysorbate 80, 1,2-Hexanediol, Caprycyl Glycol,Sorbitol,Sodium Hydroxine, Methylisothiazolinone, Polyaminopropyl Biguanide,Tropolone,Citric Acid.
Skład: Aqua,Isopropyl,Palmitate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Acrylate/Acryloyl Dimethyl Talurate Copolymer, Isohexadecane,Parfum,Sucrose Myristate, Sucrose Stearate, Polysorbate 80, 1,2-Hexanediol, Caprycyl Glycol,Sorbitol,Sodium Hydroxine, Methylisothiazolinone, Polyaminopropyl Biguanide,Tropolone,Citric Acid.
Pewnie część z Was się dziwi, że jeszcze nie sięgnęłam po płyny micelarne (oprócz jednej nieudanej przygodny z Ziają). Muszę, po prostu muszę wykończyć to co mam i dopiero wtedy iść na zakupy. Kilka dni temu otworzyłam ostatnie mleczko, także micelu Bourjois- nadciągam ;)
.jpg)





