Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vipera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vipera. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 września 2012

Ulubiony błyszczyk Vipera Sweet & Wet 9

Wiele razy wspominałam o moim ulubionym błyszczyku Vipery z serii Sweet & Wet. Kupiłam go kilka miesięcy temu i zapłaciłam za niego około 15zł. Od tamtej pory sięgam po niego najczęściej ze wszystkich kolorowych produktów do ust. Odcień nr 9 jest do mnie idealnie dopasowany.


W klasycznym opakowaniu mieści się produkt o idealnej konsystencji. Nie jest zbyt kleisty, długo pozostaje na ustach, daje ładny kolor i co najważniejsze nie wysusza ust, ba delikatnie je nawilża. Dzięki temu codziennie mam ochotę po niego sięgać :)


Kolor, który posiadam to ciemny pudrowy róż w chodnej tonacji. Bardzo podoba mi się efekt, jaki daje na moich ustach, sprawiają wrażenie większych i pełniejszych. 


Jest to produkt, po który zawsze sięgam, kiedy nie wiem, który błyszczyk wybrać i mam pewność, że będę wyglądać dobrze. Choć błyszczyk praktycznie mieszka w mojej torebce to jego opakowanie nadal prezentuje się nienagannie ;)


Miałyście do czynienia z błyszczykami Vipery?

wtorek, 22 listopada 2011

Bo ładny wygląd to nie wszystko.

Kilka miesięcy temu dostałam od firmy Vipera paczuszkę z różnymi produktami. Znajdował się w niej m.in. transparentny puder matujący z serii Cashmere Veil. Trafił mi się odcień 703 i na stronie producenta możemy na jego temat przeczytać, że: doskonale dopasowuje się do każdej cery, matowi nieestetyczne świecenie się skóry. Nie kolorując utrwala makijaż, a nawet wielokrotnie nakładany, nie odkłada się widoczną warstwą na skórze.

Zacznę od strony techniczno-wizualnej. Puder ma cudowne opakowanie, wzorek bardzo mi się podoba. Dodatkowo otrzymujemy go w równie dopracowanym pod względem graficznym kartoniku. Widać, że firma dba o szczegóły, które potrafią cieszyć oko :) Po odpakowaniu puszek oddzielony jest specjalną folą od samego produktu- kolejny plus. Sam puszek jest porządnie wykonany, jednak nie korzystam z niego zbyt często, ponieważ wolę od niego pędzle. Puderniczka ma też lusterko dzięki czemu puder idealnie nadaje się do tego, aby zabrać go ze sobą na cały dzień, aby móc spokojnie wykonać jakieś poprawki...
...no właśnie, poprawki. Tu przechodzimy do jego działania, na którym niestety nieco się zawiodłam. Przede wszystkim puder ten pozostawia na twarzy kolor i to całkiem mocny. Przy nakładaniu go puszkiem trzeba się sporo nagimnastykować, żeby nie porobić sobie kolorowych placków na twarzy, co gorsza ma tendencję do tego, żeby ciemnieć.  Z kolei kiedy używam do niego pędzla niesamowicie się osypuje. Matuje całkiem nieźle, choć nie mam problemów ze świecącą się buzią. Jak łatwo się domyślić samym ładnym opakowaniem produkt ten nie przekonał mnie do siebie. Kosztuje około 15zł i wiem, że na tej półce cenowej znajdują się o wiele lepsze produkty, jak choćby mój ulubiony puder z Bell. Miałyście z nim może do czynienia?

Na koniec skład: Talc, Mica, Kaolin, Isopropyl Stearate, Zinc Stearate, Titanum Dioxide, Zea Mays (Corn) Starch, Lanolin Oil, Lauroyl Lisine, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, +/- : CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891, CI 19140, CI 15850, CI 15850:2. (15.03.2010)

piątek, 15 lipca 2011

Kredka do oczu, Vipera, Ikebana 254 Ocean

Gdy ponad miesiąc temu dostałam od Vipery paczuszkę z kosmetykami do testowania na widok kredki do oczu byłam lekko przerażona. Wiadomo co dzieje się z przesyłkami na poczcie, więc spodziewałam się, że kredka będzie dobra tylko do pierwszego temperowania. Jednak Ikebana całkowicie mnie zaskoczyła.
Kredka ta przewinęła się Wam pewnie już na wielu blogach. Od początku urzekło mnie jej opakowani i ten misterny biały wzorek- jestem wzrokowcem, więc takie rzeczy na mnie działają. Dostałam odcień nr 254 o nazwie ocean. Dostępnych jest 10 odcieni:

Odcień, który dostałam jest moim faworytem z całej tej palety kolorów, choć w rzeczywistości wygląda inaczej niż na powyższym obrazku. Faktycznie ma kolor oceanu, który raz jest bardziej niebieski, raz fioletowy. Spójrzcie same:
Kredka jest miękka, bardzo łatwo się nią rysuje. Byłam w szoku, że choć przyszła do mnie pocztą, nie była połamana. Bardzo dobrze się ją temperuje. Co do jej trwałości to przy obecnych upałach nawet daje rady, jednak w bardziej ekstremalnych sytuacjach (u mnie ostatnio była to spontaniczna wycieczka rowerowa i wtedy kredka się rozmazała tylko na jednym oku :)) radzę użyć czegoś innego. Jednak weźmy pod uwagę to, że w temperaturze 30stopni mało który makijaż pozostaje idealny cały dzień ;) Mnie kredka i tak zaczarowała i już planuję zaopatrzyć się w kolejne odcienie (po głowie chodzi mi lagoon, naomi i orchid).
Za 9zł otrzymujemy dobry produkt, który w kilka sekund pozwala wyczarować nam prosty, ale bardzo ładny makijaż. Myślę, że warto skusić się na choć jeden kolor tej kredki i wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Myślę, że spokojnie mogę określić ją mianem dobra i tania :)

Na koniec chciałam Wam pokazać moje ostatnie zakupy, czyli to, czego recenzji możecie się spodziewać w najbliższym czasie. Z tego wszystkiego najbardziej mnie zachwyciło masło do ciała z Bielendy, ale jeszcze za wcześnie, żebym mogła coś więcej powiedzieć ;)

środa, 15 czerwca 2011

Niebiesko mi czyli lakier do paznokci Vipera Creation Professional

Dziś pora na recenzję lakieru, który otrzymałam w paczce od Vipery. Może pamiętacie, że w moje łapki wpadł lakier, o pięknym kobaltowym kolorze, jego nr to 733. Niestety na pierwszym zdjęciu wyszedł o dwa tony jaśniejszy, drugie zdjęcie lepiej pokazuje jego prawdziwy odcień.
Kolor od początku podbił moje serce :) Uwielbiam wszystko co niebieskie. Tutaj podaję Wam link do strony, gdzie możecie przejrzeć pozostałe odcienie z serii Creation Professional. Widziałam, że kilka dziewczyn dostało do testów lakier w kolorze żółtym i zakochałam się w nim totalnie. Jak trochę podkuruję nogę to na pewno wybiorę się do centrum handlowego i sprawię sobie tego żółcioszka :)
Do pełnego krycie potrzebne są 3 warstwy. Byłam mile zaskoczona tym, że lakier bardzo szybko wysycha. Do tego jest trwały, dziś mam go na sobie już 5 dzień i mam zaledwie 2 małe odpryski, lekko starły się końcówki. Aplikacja też jest bezproblemowa, nawet nie ubrudziłam sobie skórek malując- dla mnie ten lakier jest rewelacyjny. Dodam jeszcze, że bardzo łatwo się zmywa :) Jestem pewna, że sięgnę po inne lakiery z tej serii :)

piątek, 10 czerwca 2011

Współpraca z Viperą

Mam to szczęście, że kilka dni temu nawiązałam współpracę z firmą Vipera. Dzięki uprzejmości Pani Ani w ekspresowym tempie otrzymałam od firmy paczkę, a w niej następujące cudowności:
  • lakier do paznokci Creation- w moje ręce wpadł odcień 733 i jest to piękny kobalt. Tutaj możecie zobaczyć więcej propozycji kolorystycznych KILK
  • konturówka do oczu Ikebana- jestem szczęśliwą posiadaczką odcienia ocean i jest to piękny, głęboki granat. Po pierwszym mazianiu po ręce mogę stwierdzić, że kredka jest bardzo miękka, ale dobrze się nią rysuje. Więcej na jej temat przeczytacie tutaj: KLIK
  • puder Cashmere Veil- jestem zakochana w jego opakowaniu i zapachu :) Odcień na szczęście mi pasuje, więc od dziś przystępuję do testów :) Więcej o pudrze możecie przeczytać tutaj: KLIK
 Kosmetyki sprawiły mi ogromną radość. Nie mogę się napatrzeć na te urocze opakowania kredki i pudru. Zaraz zmywam obecny lakier i nakładam moje nowe kobaltowe cudo :)