Kilka miesięcy temu dostałam od firmy Vipera paczuszkę z różnymi produktami. Znajdował się w niej m.in. transparentny puder matujący z serii Cashmere Veil. Trafił mi się odcień 703 i na stronie producenta możemy na jego temat przeczytać, że: doskonale dopasowuje się do każdej cery, matowi nieestetyczne świecenie się skóry. Nie kolorując utrwala makijaż, a nawet wielokrotnie nakładany, nie odkłada się widoczną warstwą na skórze.

Zacznę od strony techniczno-wizualnej. Puder ma cudowne opakowanie, wzorek bardzo mi się podoba. Dodatkowo otrzymujemy go w równie dopracowanym pod względem graficznym kartoniku. Widać, że firma dba o szczegóły, które potrafią cieszyć oko :) Po odpakowaniu puszek oddzielony jest specjalną folą od samego produktu- kolejny plus. Sam puszek jest porządnie wykonany, jednak nie korzystam z niego zbyt często, ponieważ wolę od niego pędzle. Puderniczka ma też lusterko dzięki czemu puder idealnie nadaje się do tego, aby zabrać go ze sobą na cały dzień, aby móc spokojnie wykonać jakieś poprawki...

...no właśnie, poprawki. Tu przechodzimy do jego działania, na którym niestety nieco się zawiodłam. Przede wszystkim puder ten pozostawia na twarzy kolor i to całkiem mocny. Przy nakładaniu go puszkiem trzeba się sporo nagimnastykować, żeby nie porobić sobie kolorowych placków na twarzy, co gorsza ma tendencję do tego, żeby ciemnieć. Z kolei kiedy używam do niego pędzla niesamowicie się osypuje. Matuje całkiem nieźle, choć nie mam problemów ze świecącą się buzią. Jak łatwo się domyślić samym ładnym opakowaniem produkt ten nie przekonał mnie do siebie. Kosztuje około
15zł i wiem, że na tej półce cenowej znajdują się o wiele lepsze produkty, jak choćby mój ulubiony
puder z Bell. Miałyście z nim może do czynienia?
Na koniec skład: Talc, Mica, Kaolin, Isopropyl Stearate, Zinc Stearate, Titanum Dioxide, Zea Mays (Corn) Starch, Lanolin Oil, Lauroyl Lisine, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, +/- : CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891, CI 19140, CI 15850, CI 15850:2. (15.03.2010)